wypadek autobusu

Niestety, ale nie milkną odgłosy wojny na Ukrainie. Wieczorem i w nocy Ukraińcy byli świadkami najbardziej zmasowanego od początku agresji, ataku Rosjan. Do teraz trwają walki m.in. o Kijów czy Charków. Rosjanie dopuszczają się niestety coraz to bardziej barbarzyńskich metod.

Rosyjskie wojsko zabiło rodzinę z dzieckiem, atakuje cele cywilne, wielu rannych i zabitych

Dramatyczne sceny na Ukrainie. Już od kilkudziesięciu godzin wiadomo, że Rosja nie koncentruje się wyłącznie na celach strategicznych i wojskowych, ale próbuje też zmiękczyć Ukraińców atakiem na cywilów. Dochodzi do coraz to bardziej przerażających scen.

Okazuje się, że w Kijowie rosyjscy dywersanci zaatakowali nawet rodzinę z małymi dziećmi. Rodzice i mała dziewczynka nie żyją. Dwoje dzieci jest w szpitalu. „Miała na imię Polina. Uczyła się w 4. klasie szkoły nr 24 w Kijowie. Dziś rano (w sobotę) na ul. Telihy ją i jej rodziców rozstrzelała rosyjska dywersyjno-zwiadowcza grupa” – czytamy w przerażającej relacji sekretarza kijowskiej Rady Miejskiej, Wołodymyra Bondarenki.

„Nie wychodźcie z domu bez radykalnie ważnej potrzeby! Siedźcie w domu i uratujcie życie innych!” – apeluje Bondarenko. Niestety, ale w minionych godzinach byliśmy świadkami zdecydowanie większej ilości ataków Rosjan na cywilów czy osiedla mieszkalne. Wystarczy spojrzeć na poniższe zdjęcia. Są przerażające. Rosja nie ma żadnych hamulców, żeby powstrzymać się przed kolejnymi atakami barbarzyństwa.

Spore uszkodzenia kolejnych budynków mieszkalnych, wskutek precyzyjnego ostrzału rakietowego Rosjan są też w Kijowie.

Takich materiałów jest zdecydowanie więcej.

Dziecko zginęło także wskutek ataku Rosji na jeden ze szpitali onkologicznych. „Ogień rosyjskiej artylerii uderzył w dziecięcy szpital onkologiczny Ochmadyt w Kijowie.” – czytamy w relacji Kyiv Independent.

Nie żyje jedno dziecko, dwoje dorosłych, a dwoje kolejnych dzieci jest rannych. Takie sceny nie przerażają Ukraińców. Nie dają się zastraszyć. Chcą bronić swojego kraju.

Już nie tylko w Kijowie, ale też w wielu innych miastach dochodzi do mobilizacji mieszkańców. Chwytają za broń, produkują koktajle mołotowa. Chcą odeprzeć rosyjskiego agresora i obronić swoje rodziny z dziećmi.

  1. Rosjanie ostrzelali dziennikarzy. „Przebywają w szpitalu”
  2. Putin znalazł się pod ścianą? Czarne chmury nad prezydentem Rosji

Zobacz również: