eksplozja

Rosja uderzyła w stolicę Ukrainy. W kierunku Kijowa wystrzelono rakiety. W tej chwili nad miastem unoszą się kłęby dymu. Natomiast dziesiątki ratowników szukają mieszkańców, którym udało się przeżyć atak.

W stolicy Ukrainy doszło do serii eksplozji. Są ranni

Po wczorajszych atakach bombowych na obwody żytomierski, lwowski, czernihowski, Mikołajów, dziś Rosja uderzyła w stolicę Ukrainy. „Przyjaciele! Kilka eksplozji w rejonie Szewczenkowskim. Załogi karetek i ratownicy są na miejscu. Mieszkańcy są ratowani i ewakuowani w dwóch domach” – przekazał w niedzielę rano mer miasta Witalij Kliczko.

Dziennikarze donieśli, że rakiety spadły m.in. na dwa bloki mieszkalne. Ratownicy uratowali spod gruzów 20 osób, w tym 7-letnie dziecko. Prawdopodobnie jedna osoba zginęła. Wiele wskazuje na to, że to ojciec ocalonej przez służby dziewczynki. „W dzielnicy Szewczenkowskiej w Kijowie było kilka wybuchów. Brygady pogotowia i ratownicy jadą na miejsce” – podał Kliczko.

Jedna ze znanych agencji prasowych poinformowała, iż doszło do czterech eksplozji. Rosyjskie pociski poza budynkami mieszkalnymi miały trafić także w przedszkole. Na szczęście w momencie ataku budynek był pusty.

Z kolei Państwowa Służba ds. Sytuacji Nadzwyczajnych zakomunikowała, że w wyniku uderzenia rosyjskich rakiet doszło do pożaru 9-piętrowego budynku mieszkalnego. Trzy najwyższe piętra zostały częściowo zniszczone.

Dowództwo ukraińskich sił powietrznych oświadczyło, iż Rosja do ostrzału Kijowa wykorzystała rakiety X101. Pociski zostały zrzucone z dwóch rosyjskich samolotów Tu 95 i Tu 160, które wystartowały z Astrachania. Warto dodać, że X101 mają zasięg nawet do 5,5 tysiąca kilometrów. Ukraińcy przypuszczają, iż bombowce wystrzeliły rakiety będąc nad Morzem Kaspijskim.

Niepokojące informacje przekazał za pośrednictwem mediów społecznościowych doradca szefa kancelarii prezydenta Ukrainy. Oleksyi Arestowycz przewiduje, iż ostrzały Kijowa mogą się powtarzać dziś przez cały dzień. Z tego względu władze miasta apelują do mieszkańców, by poważnie traktować alarmy przeciwlotnicze i pozostawać w schronach.

źródło: RMF FM

Zobacz również: