tragiczny pożar
zdjęcie ilustracyjne, Pixabay

Pewien 40-latek dopuścił się potwornej zbrodni. Mężczyzna bez skrupułów podpalił własną rodzinę. Powód dla którego to zrobił poraża. Nawet najwięksi twardziele mają ciarki na skórze.

Dom stanął w płomieniach

Dramat rozegrał się w Stanach Zjednoczonych w stanie Teksas. Funkcjonariusze tamtejszej policji aresztowali mężczyznę, który dopuścił się porażającej zbrodni. Otóż 40-latek podpalił dom z matką i bratem w środku.

Służby ustaliły, iż sprawca wylał benzynę z podkaszarki na sofę w salonie i ją podpalił. Gdy kanapa stanęła w płomieniach, najzwyklej w świecie wyszedł na zewnątrz. Chcąc mieć pewność, iż nikt nie wyjdzie z pożaru cało, czekał przed domem z kamieniami w rękach na wypadek, gdyby jego najbliżsi wydostali się na dwór.

Powód zbrodni może szokować. Okazuje się bowiem, iż 40-latej popełnił zbrodnię, gdyż był zdenerwowany faktem, że jego matka i brat nie przestrzegają Biblii. Co ciekawe, sprawca przyznał, że wcześniej tego dnia ​​zepsuł telewizor, bo chciał „oczyścić” dom ze „zła”. Miał również grozić swojej matce.

Morderca, bo chyba takie określenie pasuje najbardziej do Philipa Daniela Millsa, został pojmany przez policjantów blisko domu. Warto podkreślić, iż początkowo próbował oszukać teksańskich funkcjonariuszy twierdząc, że jego dom się pali, a on nie wie, co ma zrobić.

Na skutek podpalenia 54-letni brat Millsa zmarł w wyniku odniesionych obrażeń. Z kolei 84-letnia matka sprawcy w stanie krytycznym trafiła do szpitala.

Źródło: cbsaustin.com, Wirtualna Polska

  1. Tragiczny finał zabawy z bronią. Strzały padły pod sklepem
  2. Fatalna sytuacja finansowa polskiego muzyka. Trudno uwierzyć jak teraz żyje wielka gwiazda
  3. Wypłata emerytur zagrożona. Emeryci mogą nie otrzymać swoich świadczeń

Zobacz również: