Donald Tusk będzie wściekły
fot. Youtube

Donald Tusk wraca na polityczne salony w Polsce. Znów jest przewodniczącym Platformy Obywatelskiej, a jego powrót jest komentowany na wiele sposobów. Przeciwnicy Tuska mówią, że ten nie był już mile widziany w Brukseli i musiał znaleźć sobie nowe zajęcie. Pojawiają się też argumenty o kwestii finansowej. Te jednak obalają dochody Tuska w Brukseli i kwota, która wciąż wpływa na jego konto co miesiąc. Można złapać się za głowę. Tusk milionerem? To już pewne.

Gigantyczne pieniądze na koncie Donalda Tuska

Wszyscy Ci, którzy zastanawiają się, ile Donald Tusk zarobił w Brukseli już nie muszą. Portal money.pl wyliczył dokładnie, jakie uposażenie przywiózł ze sobą ze struktur Unii Europejskiej nowy-stary szef Platformy Obywatelskiej. „W latach 2014-19 Tusk, jako pierwszy Polak, stanął na czele RE, z miejsca zyskując nieformalny tytuł „króla Europy”. Z zaszczytną funkcją wiązało się także wysokie uposażenie. Według różnych rachunków na jego konto każdego miesiąca trafiało od 105 do 140 tys. zł. Na tym jednak nie koniec. Polityk miał bowiem do dyspozycji aż trzech kamerdynerów i czterech kierowców.” – czytamy.

„W sumie w ciągu pięciu lat piastowania funkcji „króla Europy” polityk zainkasował ok. 6,7 mln zł.” – wylicza money.pl. Kolosalne zarobki, których zdecydowana większość Polaków nie osiągnie w ciągu całego swojego życia.

To jednak nie wszystko, bo na konto Donalda Tuska wpłynie, a właściwie wpłynęła już większość z kolejnych 500 tysięcy złotych, które zagwarantował sobie intratną posadą w Brukseli. „Przez trzy lata (z czego został rok) przysługuje mu tzw. dodatek przejściowy w wysokości ok. 40 tys. zł miesięcznie. W sumie daje to dodatkowy zarobek w postaci pół miliona złotych.” – wylicza money.pl.

I to wszystko? Niekoniecznie? Tusk inkasował i wciąż inkasuje gigantyczne pieniądze za funkcję przewodniczącego Europejskiej Partii Ludowej. „W listopadzie 2019 r. polityk został wybrany na stanowisko przewodniczącego Europejskiej Partii Ludowej. Tutaj Tusk zarobił już nieco mniej, bo „zaledwie” 30 tys. zł miesięcznie. Po 18 miesiącach wzbogacił się więc o ok. 540 tys. zł, a ponieważ nadal pełni tę funkcję, kwota będzie rosła do momentu jego rezygnacji lub upływu kadencji.” – czytamy w rzeczonym źródle.

Okazuje się, że już niedługo bowiem w 2022 roku, Donald Tusk zyska kolejne źródło dochodu. I to na stałe. „Po ukończeniu 65. roku życia w ramach pracy w strukturach europejskich przypadnie mu bowiem emerytura w wysokości 21 tys. zł. Jeśli dodamy do tego blisko 9 tys. zł świadczenia, na które pracował w Polsce, w sumie Tusk inkasować będzie 30 tys. zł.” – dodaje money.pl. Sporo tego, jak na jednego człowieka, prawda?

źródło: money.pl

  1. Trwa wielka obława na podejrzanego o morderstwo. Nie żyje 39-latka
  2. Burze i trąby powietrzne. IMGW wydało ostrzeżenia meteorologiczne na czwartek
  3. Ilu zaszczepionych zmarło na COVID-19? Ministerstwo Zdrowia udostępnia dane