PiS ma kontrowersyjny pomysł

Wygląda na to, że kolejna grupa zawodowa nie będzie zadowolona z planów partii rządzącej. PiS zamierza wprowadzić zakaz, który zdaniem rolników uderzy w część gospodarstw. Może nawet dojść do tego, że niektóre z nich będą zamykane.

Kontrowersyjna ustawa PiS ma pomóc w walce ze smrodem

Rząd chce przeforsować zmiany, które spowodują, iż w pobliżu domów mieszkalnych nie będzie można prowadzić hodowli zwierząt. Odpowiednie zapisy pojawiły się w projekcie tzw. ustawy antyodorowej, który przygotowało Ministerstwo Klimatu i Środowiska.

Co konkretnie znalazło się w projekcie ustawy, którą chce wprowadzić w życie PiS? Przede wszystkim, w dokumencie pojawiły się zapisy mówiące „o minimalnej odległości dla planowanego przedsięwzięcia sektora rolnictwa, którego funkcjonowanie może wiązać się z ryzykiem powstawania uciążliwości zapachowej”.

Co to oznacza? PiS chce, aby wielkie gospodarstwa, które zajmują się chowem lub hodowlą zwierząt, nie będą mogły się znajdować w pobliżu domów mieszkalnych. Projekt przewiduje, iż tego typu obiekty muszą być położone w odległości co najmniej 500 metrów w linii prostej. Z kolei, w odniesieniu do średniej wielkości hodowli to przynajmniej 210 metrów.

Co ciekawe, przedstawiciele PiS proponują, aby do obliczenia dokładnej odległości stosować wskaźnik DJP tj. dużych jednostek przeliczeniowych inwentarza. Nie wdając się w szczegóły, chodzi o to, że przykładowo agrobiznes z 350 krowami będzie musial być zlokalizowany co najmniej 350 metrów od obiektów mieszkalnych.

Warto jednak zaznaczyć, iż projekt PiS przewiduje pewne wyjątki. Po pierwsze, jeśli każdy z sąsiadów zgodzi się na chów lub hodowlę, to wówczas odległosć nie będzie miała znaczenia. Po drugie, nowa ustawa nie będzie dotyczyła gospodarstw, które od dawna funkcjonują, a także takich, dla których wydano już decyzje o warunkach zabudowy.

Jak nie trudno się domyśleć, kontrowersyjne plany PiS rozwścieczyły rolników. „Jeżeli regulacje te zostaną przyjęte, odbudowa polskich hodowli trzody chlewnej tak bardzo doświadczonej przez ASF nie będzie możliwa. Gospodarstwa wielkopowierzchniowe, które, aby być konkurencyjnymi, muszą się rozwijać i rozbudowywać – będą zamykane. Tysiące polskich przedsiębiorców rolnych, którzy rozpoczęli już formalny proces pozyskiwania zgód na uruchomienie swoich hodowli na obszarach wiejskich, mimo zainwestowanych setek milionów złotych – będą musiały porzucić plany inwestycyjne” – tłumaczą hodowcy.

Źródło: money.pl

  1. Co dzieje się z Beatą Tyszkiewicz? Sytuacja gwiazdy jest dramatyczna. Córki podjęły stanowcze kroki
  2. Wielki powrót polityczny? Janusz Cieszyński wraca z nowym stanowiskiem. Twitter kipi od komentarzy
  3. Makabryczne odkrycie w jednym z warszawskich mieszkań. Smród był nie do zniesienia