Lech Wałęsa o miejsu pochówku
foto: YouTube

Były prezydent nie ma wystarczających pieniędzy, by zostać pochowanym tak, jakby tego sobie życzył. Lech Wałęsa nie kryje, że zaproponowane mu miejsce ostatniego spoczynku bardzo mu odpowiada. Okazauje się jednak, iż kłopoty finansowe polityka mogą pokrzyżować jego plany.

Lech Wałęsa poruszył temat swojej śmierci

74-letni polityk kolejny raz zszokował opinię publiczną. Tym razem, była głowa państwa odniosła się do swojej śmierci. Na łamach jednego z kolorowych magazynów, Lech Wałęsa wyznał, iż wybrał już sobie miejsce pochówku.

Okazuje się, że były prezydent ma spocząć w słynnym kościele Świętej Brygidy w Gdańsku. Jakiś czas temu, miejsce to zaproponował politykowi biskup Leszek Głódź. „Tak, w Świętej Brygidzie. [Biskup – red.] nie bardzo wiedział, jak to powiedzieć, myślał, że ja nie będę na ten temat rozmawiać. Ale ja bardzo lubię te tematy. Życie składa się też ze śmierci” – tłumaczy Lech Wałęsa.

Niestety, plany 74-latka mogą pokrzyżować problemy z pieniędzmi. Jak wyznał były prezydent, w tej chwili nie dysponuje takimi środkami finansowymi, aby wybudować sobie grobowiec w upatrzonym miejscu. „Zaproszono mnie, zobaczyłem, gdzie mi proponują mój grobowiec, i nawet wybrałem miejsce. Powiedziałem, że chciałbym, żeby szybciej go wybudowali, bo chcę sobie wcześniej zdjęcia tam zrobić. Ale oni myśleli, że to ja wymuruję sobie mój ostatni dom. Zrobiłbym to z przyjemnością, gdybym miał pieniądze. Oni nie wiedzieli, że ich nie mam” -wyjaśnia Lech Wałęsa.

Problemów finansowych byłej głowy państwa ciąg dalszy

Jak widać, kłopoty polityka z finansami ciągną się już od dłuższego czasu. Wałęsa nie kryje, iż ogromny wpływ na jego budżet ma panująca ciagle pandemia. Właśnie z powodu COVID-19 nie może chociażby latać na zagraniczne wykłady. „Do tej pory pieniądze mnie nie obchodziły, ale miałem dobrą pozycję, bo pieniądze same do mnie przychodziły. Teraz się to zmieniło. Ta choroba, która nas trafiła” – zaznacza 74-latek. Co ciekawe, była głowa państwa twierdzi, iż może nawet dojść do tego, że będzie zmuszony zbierać datki pod kościołem.

Na koniec warto wspomnieć o tym, co Lech Wałęsa powiedział na temat ewentualnego spisania testamentu. Były prezydent ujawnił, że w tej chwili nie ma tak naprawdę nic. „Nie mam nic. Dzisiaj właściwie nie mam nic”, „Myślałem, że będę miał zawsze. (…) Niech każdy bierze, co chce”  – przyznał smutno polityk.

Źródło: Onet, TVN, Super Express, Viva

  1. Ciała młodej kobiety i dwójki dzieci znalezione na plaży. „Leżały tu co najmniej od trzech dni”
  2. Michał Adamczyk ukarany przez sąd. Dziennikarz Wiadomości TVP usłyszał wyrok. To głośna sprawa z ubiegłego roku
  3. Niekorzystne zmiany w zasiłkach chorobowych. Rząd szuka oszczędności kosztem chorych?