źródło fot.: Facebook/Guardia Civil

Hiszpania: od poniedziałku u wybrzeży kraju rozgrywa się prawdziwy dramat. Według szacunków administracji miasta Ceuta w ciągu ostatnich kilku do kraju przypłynęło 8 tysięcy ludzi. Sytuacja ta została nagłośniona za sprawą zdjęć, które udostępniono na Facebooku hiszpańskiej Gwardii Cywilnej. Na jednym z nich widzimy jednego z ratowników, który wyciągnął z wody wyziębione kilkumiesięczne dziecko.

Imigranci, którzy przypływają do wybrzeży Hiszpanii ryzykują życie, aby dotrzeć do plaży po stronie europejskiej. Dzieje się tak ze względu na fakt, że straż graniczna Maroka postanowiła poluzować kontrole. Stało się to po tym, jak zdecydowała się wpuścić na terytorium kraju szefa grupy bojowników walczącej z Marokiem o niepodległość Sahary Zachodniej. W kwietniu został on przyjęty – pod zmienionym nazwiskiem – do hiszpańskiego szpitala, gdzie miał się leczyć.

Hiszpania: zdjęcia z wybrzeża obiegają świat

Tylko wczoraj, 19 maja, falochron portu w Ceucie próbowało sforsować kilkudziesięciu imigrantów. W większości celem tych osób jest dostanie się na statki towarowe czy promy, który miałby zabrać ludzi do Hiszpanii kontynentalnej. Jak wynika z doniesień stolicy kraju ponad połowa osób, które przekroczyły granicę, została zawrócona, ale tysiące pozostają w enklawie, a ich przyszłość jest niepewna – o czym czytamy na WP.pl.

Zdjęcie, które zrobiły najwięcej szumu w mediach to mężczyzna, który wyciąga z wody kilkumiesięczne dziecko. Jest nim 41-letni ratownik hiszpańskiej Gwardii Cywilnej Juanfran. Udzielił on wywiadu dla dziennika El Pais, gdzie wyznał, iż niemowlę było lodowate, gdy je wziął. Powiedział też, że trzymając je w rękach nawet nie widział czy żyje. Jak wynika z późniejszych doniesień Guardia Civil dziecko przeżyło i jest już bezpieczne.

źródło: WP.pl

ZOBACZ TEŻ:

  1. Co się dzieje w Palestynie? Nagranie TikTokerki obiegło sieć
  2. Amsterdam: strzelanina na północy miasta. To jedna z największych akcji policyjnych w ostatnim czasie
  3. Francja: prokuratura poinformowała o śmierci seryjnego mordercy. Michel Fourniret miał 79 lat