punkt szczepień
CNN

W poniedziałek pojawiła się informacja o zmianach w podawaniu 2. dawki szczepionki. Decyzją m.in. szefa KPRM skrócono czas dzielący podanie kolejnej dawki szczepionki kilku firm. Sprawę skomentował ekspert dr hab. Piotr Rzymski.

W poniedziałek 10 maja szef KPRM oraz pełnomocnik ds. ds. programu szczepień Michał Dworczyk zapowiedzieli zmiany w szczepieniach. Decyzja ma być podparta rekomendacją Rady Medycznej. Zmiana polega na skróceniu okresów między dwiema dawkami preparatów Moderny, Pfizera i AstryZeneki do 35 dni, czyli do 5 tygodni. Wcześniej odstęp pomiędzy dawkami wynosił 42 dni, zaś dla AstryZeneci 82 dni.

Decyzje o podawaniu drugiej dawki szczepionek przeciw Covid-19 po 35 dniach są niezrozumiałe. (…) Powinniśmy raczej powrócić do zaleceń zgodnych z Charakterystyką Produktu Leczniczego dla poszczególnych preparatów – mówił w rozmowie z PAP dr hab. Piotr Rzymski.

2. dawka szczepionki: ekspert komentuje zmiany

Do rozmowy na temat najnowszej decyzji rządzących PAP zaprosiła eksperta w dziedzinie biologii medycznej i badań naukowych Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu dr hab. Piotra Rzymskigo. Ekspert przywołuje w swojej wypowiedzi decyzję zmian w marcu. Podkreśla, iż wówczas była ona uzasadniona ograniczonymi dostawami i dostępnością preparatów.

To była dobra decyzja, bo priorytetyzowała częściową wakcynację jak największego odsetka osób w momencie, w którym byliśmy na szczycie fali zakażeń – powiedział Rzymski.

Ekspert podkreśla, iż zwłaszcza dla preparatów Pfizera i Moderny powinnyśmy się trzymać początkowych zaleceń. W dokumentacjach obu firm ma być jasno zaznaczone, że należy je stosować zgodnie z zaleceniami.

Skąd więc pomysł, by w Polsce podawać je akurat po 35 dniach? Wielokrotnie podkreślano, że naszym drogowskazem w realizacji programu szczepień jest Europejska Agencja Leków – dodał.

Rzymski: „dlaczego jednak ignorujemy wyniki analiz”?

Dlaczego jednak ignorujemy wyniki analiz, które wskazują, że szybsze podanie drugiej dawki tej szczepionki ogranicza skuteczność? Podana przed 6. tygodniem wykazywała się 55 proc. poziomem ochrony przed objawowym zakażeniem, ale gdy podawana była po 12 tygodniach, poziom ten rósł do ponad 80 proc. – wskazuje ekspert.

(…) Rozumiem, że chcemy wyczyścić magazyny z dawkami AstraZeneki i przed wakacjami zakończyć cykl szczepień dla jak największej liczby osób, ale nie powinniśmy przedkładać ilości ponad jakość – podkreślał.

źródło: RMF24

ZOBACZ TEŻ:

  1. Zniżki oraz darmowe wejściówki dla zaszczepionych na COVID-19. Mimo tego rośnie fala krytyki
  2. Adam Niedzielski o przymusie szczepień i pozostałych krokach, mających przekonać ludzi
  3. Ujawnili nieznane dotąd fakty o pandemii. Eksperci wskazują na luty 2020 roku
  4. Szokująca pomyłka w punkcie szczepień. „Taka sytuacja nigdy nie powinna się zdarzyć”

Zobacz również: