wzrost cen
PHOTO: ZOFIA I MAREK BAZAK / EAST NEWS

Niedziela niehandlowa ponownie trafiła pod lupę polityków. Rząd wprowadza kolejne zmiany w sprawie handlu ostatniego dnia tygodnia. Tym razem jeszcze bardziej zaostrzono przepisy, o czym już wiele polskich mediów szybko doniosło. Czy to oznacza, że to koniec „niedzielnych przekrętów” handlowców?

Niedziela niehandlowa – to określenie, które Polacy używają już bez większych oporów – zupełnie inaczej niż kilka lat temu, kiedy ustawa wchodziła w życie. Wówczas na ten temat toczono niemal wojny – na arenie politycznej, forum internetowym czy nawet przy rodzinnym obiedzie. Przez te kilka lat jednak sporo zdążyła się zmienić. Znaleziono bowiem sposób, aby obejść ustanowione w 2018 roku prawo. A głównie skorzystali na tym właściciela dużych sieci handlowych.

Przypomnijmy jednak, ze od 2020 roku zakaz handlu uwzględnia pewne wyjątki, w tym – jak już zdążyliśmy zaobserwować najpopularniejszą – placówkę pocztową. Przykładów na sieci czy sklepy, które skorzystały z tej luki w prawie są niemal niezliczone, więc wymieniać ich nie będziemy. Warto jednak podkreślić, że rządowi taki rozwój wypadków bardzo się nie spodobał. W związku z tym podczas ostatniego posiedzenia Sejmu omówiono ten problem i postawiono pierwsze kroki ku jego rozwiązaniu.

Jakie kroki podjął Sejm ws. niedzieli niehandlowej?

Otóż, jak donosi między innymi portal rozgłośni Radia Zet: Sejm poparł nowe przepisy. Jak podaje portal bankier.pl przedstawicielem wnioskodawców zmiany ustawy o handlu niedzielnym był Janusz Śniadek z ramienia partii PiS. „Do Sejmu został wniesiony projekt nowelizacji ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele i święta, którego celem jest uszczelnienie przepisów” – brzmiała informacja podana na stronie Sejmu.

A więc co dokładnie ma się zmienić? Okazuje się, że nowa poprawka dotycząca zakazu handlu w niedzielę jest całkiem sprytnie przemyślana. Otóż założeniem nowego pomysłu jest doprecyzowanie „wyłączeń przewidzianych w art. 6 ust. 1 ustawy”. Dokładnie mowa o procentowym dochodzie miesięcznym rzeczonych „placówek pocztowych”. Sieci handlowe deklarujące się jako taka właśnie placówka będą musiały wykazać, iż ich miesięczny dochód w minimum 50% to właśnie oferowane usługi pocztowe. Projekt tej nowelizacji oparto o art. 3 pkt 15 ustawy z dnia 23 listopada 2012 roku.

Podczas głosowania taką zmianę poparło 272 posłów, 137 było przeciw, natomiast 37 wstrzymało się od głosu.

źródło: radiozet.pl, bankier.pl/PAP

Zobacz również: