ostrzeżenie meterologiczne

Nie milkną echa tragedii, która rozegrała się w Raciborzu. Mężczyzna śmiertelnie podczas kontroli drogowej postrzelił policjanta. Teraz, do kolejnego ataku na funkcjonariuszy doszło w Warszawie. Jego sprawcą był zakrwawiony mężczyzna, który wcześniej prawdopodobnie dokonał morderstwa z użyciem noża. Znamy szczegóły tej szokującej sprawy, która rozegrała się na ulicach stolicy.

Zakrwawiony mężczyzna zaatakował policjantów. Wcześniej zamordował innego mężczyznę?

„Makabryczne sceny przy ulicy Bora-Komorowskiego na warszawskim Gocławiu. Zakrwawiony mężczyzna zaatakował policjantów. Jak nieoficjalnie ustalili reporterzy RMF FM, wcześniej w tamtejszej pralni zamordował nożem innego mężczyznę.” – czytamy na łamach portalu Interia.pl.

Jak donoszą media, tuż przed godziną 14:00 w jednej z pralni znajdował się zakrwawiony mężczyzna. Na miejsce przybyli strażacy i funkcjonariusze policji, jednak tuż po wejściu do budynku, zaczęli z niego uciekać. „Zaczęli wyskakiwać biegiem z tej pralni. Pomyślałam sobie, że może pali się coś, może grozi nam jakiś wybuch. Ale za policjantem, który jako ostatni wyskoczył zaczął biec młody człowiek. Miał zakrwawione ręce, cały tors zakrwawiony i z nożem zaczął biec za mundurowym.” – relacjonował na łamach RMF FM świadek całego zdarzenia.

Okazuje się jednak, że ostatecznie szczęśliwie udało się zatrzymać mężczyznę, który nikomu już więcej nie zrobił krzywdy. Nikomu, bowiem tuż po zatrzymaniu pojawiły się doniesienia, że chwilę wcześniej z użyciem noża zamordował innego mężczyznę. „Policjanci biegali, mówili innym ludziom, żeby się chować i wtedy zobaczyłam mężczyznę, do którego celowali. On był cały zakrwawiony – głowa, ręce. Te ręce miał uniesione ku górze i szedł jak w amoku. Policjanci do niego krzyczeli „kładź się na ziemię”, strzelali do niego, a on po prostu szedł jak w amoku.” – relacjonowali dla RMF FM świadkowie.

Jak donoszą dziennikarze, agresywny mężczyzna, podejrzany o dokonanie zabójstwa został postrzelony w nogi. Dzięki temu udało się go ująć. „Na miejscu cały czas pracują policyjni technicy pod nadzorem prokuratury. Trwają oględziny miejsca zbrodni. Napastnik też miał rany kłute i cięte, nie można więc wykluczyć, że doszło do walki wewnątrz pralni lub do próby samobójczej.” – donosi portal Interia.pl.

źródło: Interia.pl, RMF FM

  1. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej alarmuje. W sześciu województwach może być groźnie
  2. Rząd znalazł sposób na abonament RTV. Będą gigantyczne wpływy do budżetu
  3. 3-letni chłopiec wypadł z okna na piątym piętrze. Pojawiło się nagranie