foto: AKPA

Rząd ma plan wobec polskiej branży artystycznej. Popchnęła ich do takiej decyzji zapewne niedawna fala wypowiedzi i wywiadów gwiazd, które narzekały na wysokość swojej przyszłej emerytury. Na stój trafił projekt, który zakłada objęcie artystów zawodowych ubezpieczeniem społecznym. Zdania na temat nowego projekt są jednak podzielone.

Jeszcze pod koniec ubiegłego roku, ale i początkiem 2021 wielu artystów wypowiedziało się na temat proponowanym im przez państwo przyszłym emerytur. Jedną z pierwszych takich osób była Maryla Rodowicz, o której w mediach pod tym względem było najgłośniej. Nie była ona jednak jedyna. Szereg innych artystów zabrało głos w tej sprawie, m.in. Sławomir Świerzyński czy Krzysztof Cugowski.

Podawane przez artystów kwoty najczęściej oscylowały wokół kwoty 1000 złotych. Zaznaczmy, że jeszcze kilka miesięcy temu prezes ZUS odpowiedziała artystom. Wówczas dała do zrozumienia, że taka sytuacja jest zupełnie normalna, ze względu na obowiązuje przepisy. Tym większym zaskoczeniem była informacja o ich nagłej zmianie.

ZOBACZ!  Mieszkasz w bloku? Powinieneś to wiedzieć. Rząd szykuje rewolucję w spółdzielniach mieszkaniowych

ZUS dorzuci do emerytur artystów?

Projekt ten zakłada, że państwo dołoży do składek tym, których na ich opłacenie nie stać. Ma to być kwota rzędu od 20-80% w zależności od wysokości składki. Według urzędników taki ruch ma być neutralny wobec budżetu państwa, ze względu na fakt, że braki w poszczególnych składkach mają być pokryte z opłaty reprograficznej.

Wspominany projekt ustawy o uprawnieniach artysty zawodowego pojawił się na liście prac rządowych na II kwartał 2021 roku. Przygotowaniem tego projektu zajmuje się Ministerstwo Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu. Ustawa w założeniu ma objąć ubezpieczeniem społecznym zawodowych i certyfikowanych artystów. Wedle obliczeń resortu jest ich w kraju 67 tys.

Rząd uzasadnia ten projekt złą sytuacją materialną tej grupy zawodowej. Portal money.pl przytacza dane podaje przez resort kultury, który mówi, że 1/3 artystów nie zarabia nawet najniższej krajowej. Pozostałe 2/3 natomiast zarabia średnią krajową. Przy czym Większość wynagrodzeń artystów nie jest jednak oskładkowana. To wynika też z faktu, że znikoma ilość artystów jest zatrudniona na etacie. Znaczna większość zaś korzysta ubezpieczenia rodziny czy pracodawcy lub jest w tzw, szarej strefie. To z kolei przekłada się na wysokość ich przyszłej emerytury.

ZOBACZ!  Rząd: za mało pracujemy. Czy to zapowiedź kolejnych zmian w wieku emerytalnym?

Zdania wciąż są podzielone

Choć rząd zapewnia, że taka zmiana w ustawie nie wpłynie drastycznie na budżet, to sceptyków tej koncepcji nie brakuje. Tę kwestię w swoich wypowiedziach poruszyli m.in. dr Wojciech Nagel, ekspert ubezpieczeń społecznych w BCC czy też Jeremi Mordasewicz były członek rady nadzorczej ZUS.

„Artyści to wyjątkowa grupa naszego społeczeństwa. Lubimy ich i szanujemy za ich pracę, ale czy to jest powód, by nadawać im przywileje emerytalne?” – pyta retorycznie Mordasewicz.

„Jestem przeciwny kolejnemu wyłomowi w systemie emerytalnym. Miał być od 1999 r. powszechny i jednolity dla wszystkich” – stwierdza z kolei dr Nagel.

źródło: money.pl

ZOBACZ!  Maryla Rodowicz kończy ze śpiewaniem? Oto zaskakujący plan gwiazdy