koronawirus

Kolejne sensacyjne wieści na temat Wuhan obiegają świat. Czy to możliwe, że Chińczycy wiedzieli już od 2014 roku, co się szykuje? Tak przynajmniej twierdzi jeden z renomowanych naukowców.

W Wuhan zdawano sobie z tego sprawę już od 2014 roku?

Publikacja The Telegraph zaszokowała świat. Brytyjski dziennik dotarł do opinii jednego z cenionych naukowców, który twierdzi, że o zagrożeniu w Wuhan wiedziano już… od 2014 roku, czyli tak naprawdę na co najmniej pięć lat przed wybuchem pandemii koronawirusa.

„Służby sanitarne w Wuhanie wiedziały, że tamtejszy targ stanowił zagrożenie pandemią co najmniej pięć lat przed pojawieniem się COVID-19.” – ujawnił dr Eddie Holmes z Uniwersytetu w Sydney. Brytyjski biolog ewolucyjny i wirusolog nie ma wątpliwości, że wiedziało o tym także chińskie władze.

Co ciekawe, dr Eddie Holmes w 2014 roku był obecny w Wuhan. „Ekspert w 2014 roku podczas wizyty w Chinach odwiedził mokry targ w Wuhanie. Został tam zabrany przez członków tamtejszego Centrum Kontroli Chorób, którzy prezentowali targ jako przykład miejsca, w którym wirus może przenosić się ze zwierząt na ludzi. Wizyta była częścią szerszego projektu poszukiwania nowych patogenów, które mogą wywołać pandemię w Chinach.” – czytamy na łamach Interii, która przyjrzała się najnowszej publikacji The Telegraph.

„Czułem się jak w inkubatorze chorób, dokładnie w takim miejscu, w którym można by się spodziewać pojawienia się choroby.” – relacjonuje pobyt na targu w Wuhan wspomniany naukowiec. Centrum Kontroli Chorób zabrało jego, a także grupę innych naukowców dokładnie w to miejsce, bowiem istniało wielkie ryzyko pojawienia się wirusa. Jak wiadomo, nie mylili się. Problem, że nikt nie zrobił nic w kierunku, by zapobiec pandemii, która wywołana została kilka lat później.

źródło: Interia, The Telegraph

  1. Jakich decyzji ws. obostrzeń możemy się spodziewać na jutrzejszej konferencji? Nowe doniesienia RMF
  2. Lichtman ujawnia treść przedostatniej rozmowy z Krzysztofem Krawczykiem. Nietypowa prośba muzyka
  3. Kierowca Służby Ochrony Państwa pod wpływem alkoholu. Spowodował stłuczkę i… odjechał