Dr Tomasz Dzieciątkowski o zaostrzeniu rygoru dla Polaków.

Dr Tomasz Dzieciątkowski wypowiedział się na temat ostatnich działań rządy związanych z pandemią koronawirusa. Wirusolog nie jest entuzjastą rozwiązań rządzących, jego zdaniem „lockdown jest działaniem krótkoterminowym i z wielu różnych powodów przynosi sporo strat”. Twierdzi on również, iż potrzebne są mocne środki.

Jak dowiedzieliśmy się podczas wczorajszej konferencji, już za 2 dni cała Polska objęta będzie restrykcjami. Przypomnijmy, że jest to już 3 lockdown w ciągu trwania pandemii. Trzecia fala przyszła szybko, a ta – jak tłumaczy rząd wzrostowej liczby przypadków zakażeń.

Jak MS dziś 18 marca padł kolejny rekord zakażeń koronawirusem w tym roku, równy 27 278 pozytywnych testów. Przypomnijmy, iż jeszcze kilka dni temu rząd ustanowił próg, który miał być wyznacznikiem zastosowanie mocniejszych środków. Próg ten wynosił 25 tys. pozytywnych testów na koronawirusa.

ZOBACZ!  Rząd znalazł sposób na abonament RTV. Będą gigantyczne wpływy do budżetu

Dr Tomasz Dzieciątkowski krytykuje lockdown

Dr Tomasz Dzieciątkowski wirusolog z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego udzielił niedawno wywiadu dla Wirtualnej Polski. Wirusolog wypowiedział się m.in. na temat właśnie wprowadzonego lockdownu. Komentarz w stosunku ogólnej sytuacji epidemiologicznej w Polsce nie wróży dobrze.

Wirusolog mówi, iż nie jest on zwolennikiem lockdownu. Otwarcie mówi on o braku skuteczności takiego działania, a co więcej szkodzeniu polskiemu systemowi zdrowia. Dr Dzieciątkowski dodatkowo krytykuje brak jasnego komunikatu ze strony rządu. Również mówi o braku społecznej odpowiedzialności Polaków.

Proszę pamiętać, że to jest działanie ostateczne, którego celem jest przede wszystkim to, żeby rozładować potencjalne przeciążenie systemu opieki zdrowotnej. Jeżeli będziemy mieli za dużo pacjentów, to wszystko się zapcha i posypie.

Ale lockdown jest działaniem krótkoterminowym i z wielu różnych powodów przynosi sporo strat. On jest wprowadzany zarówno z braku spójnego przekazu ze strony rządu, jak i absolutnego braku odpowiedzialności społecznej, jaka jest obecna w Polsce.

ZOBACZ!  3-letni chłopiec wypadł z okna na piątym piętrze. Pojawiło się nagranie

Wirusolog mówi o stanie wyjątkowym

Dr Tomasz Dzieciątkowski proponuje inne rozwiązanie. I miałoby być nim wprowadzenia zmian legislacyjnych, które miałby zmobilizować Polaków do o respektowania zasad sanitarno-epidemiologicznych. Taki rygor miałby to się opierać na mocnym ograniczeniu praw obywateli. Nie jest on pierwszym z ekspertów, którzy proponują takie rozwiązanie.

Należałoby po prostu zmienić prawo tak, aby osoby, które nie przestrzegają obostrzeń – nie noszą prawidłowo maseczek, nie utrzymują dystansu społecznego i biorą udział w zgromadzeniach ponosiły za swoje zachowanie kary finansowe.

(…) aby było to egzekwowane skutecznie, żeby ludzie nie mieli możliwości odwoływania się od mandatów. Należałoby w tym momencie wprowadzić stan wyjątkowy. Ale wiemy, czemu rząd tego nie robi. Gdyby był wprowadzony stan wyjątkowy, należałoby wypłacać odszkodowania

źródło: WP.pl

ZOBACZ!  Dramatyczne chwile w żłobku. Mężczyzna zaatakował dzieci i opiekunki maczetą