Pojawienie się szczepionki na koronawirusa stało odkryciem roku 2020, a właściwie zbawieniem dla jego zakończeniem. Jeszcze pod koniec ubiegłego roku usłyszeliśmy już o nowym szczepie covid-19. Tymczasem do akcji wkroczył już koncern Moderna.

Pojawieniu się informacji o skuteczności szczepionki także na nowe warianty covid-19 pojawiła się dosłownie wczoraj, 25. stycznia i lotem błyskawicy obiegła światowe media. Mowa tu o nowych szczepach wykrytych w Wielkiej Brytanii i RPA. Preparat, który ma zapewnić ochronę ma być dwudawkowy.

Jak podają władze Moderny testy jednak nie ustają. Moderna ogłosiła swoją strategię badań klinicznych. Głównym ich celem będzie zwiększenie odporności na kolejne pojawiające się odmiany wirusa.

„Firma przetestuje dodatkową dawkę przypominającą szczepionki COVID-19 (mRNA-1273). Ma to na celu zbadanie zdolności do neutralizacji nowych wariantów poza istniejącą serią szczepień podstawowych” – donoszą dziennikarze Wirtualnej Polski.

ZOBACZ!  Niedzielski o nowych obostrzeniach dla zakażonych i przebywających na kwarantannie

Moderna – dyrektor gen. koncernu zabrał głos

„Starając się pokonać wirusa SARS-CoV-2, który wywołał pandemię, uważamy, że w miarę ewolucji wirusa konieczne jest podjęcie aktywnych działań. Jesteśmy zachęceni tymi nowymi danymi, które wzmacniają naszą pewność, że szczepionka Moderna COVID-19 powinna chronić przed nowo wykrytymi wariantami – oświadczył Stéphane Bancel, dyrektor generalny Moderny.

„Z dużej ostrożności i wykorzystania naszej elastyczności mRNA, rozwijamy pojawiającego się kandydata na wariant wzmacniacza przeciwko wariantowi zidentyfikowanemu po raz pierwszy w Republice Południowej Afryki do kliniki, aby ustalić, czy skuteczniejsze będzie zwiększenie odporności przeciwko temu i potencjalnie przyszłym wariantom”.

ZOBACZ!  Potrąciła dziecko i odjechała. To, co wydarzyło się później, daje do myślenia

źródło: wp.pl