Minister Zdrowia Adam Niedzielski mówi otwarcie: „Doszło do celowego złamania zasad”. Taka „wpadka” może kosztować co najmniej 250 tysięcy złotych. 

Szczepieniami przeciw covid-19 żyje obecnie cały kraj. Mimo sporej grupy osób, które są sceptycznie nastawione do szczepionki, istnieje także gro społeczeństwa, które na szczepionkę oczekuje jak na zbawienie. Pomimo kilku wpadek, chociażby podczas pierwszego szczepienia w Polsce, ale także podczas pierwszych podawanych dawek w Niemczech, te zdają się nie kończyć.

Podczas szczepień tzw. grupy zerowej doszło do złamania zasad. Jak podkreśla Adam Niedzielski działania te były celowe. W Centrum Medycznym WUM poza kolejnością zaszczepiono 18 osób, w tym celebrytów, ludzi mediów, polityków. Co więcej jak wiadomo zaplanowano już wysokość kary nałożoną na placówkę. A ma ona wynosić niemniej niż 250 tysięcy złotych na rzecz Funduszu Zdrowia.

Minister Zdrowia apeluje do władz WUM, aby nie uchylali się od odpowiedzialności. Mimo to jednak do dymisji zdążyła podać się już osoba odpowiedzialna za funkcjonowanie centrum.

Pytanie; jak na to zareaguje społeczeństwo? Ciśnie się na usta powiedzenie, iż rzeczywiście istnieją równi i równiejsi. Jednakże z pewnością znajdą się i tacy, którzy stwierdzą, iż jest to część zagrywki. Między innymi w ramach akcji profrekwencyjnych. Sytuację potęguje fakt, iż tak naprawdę nie wiadomo kogo dokładnie zaszczepiono. Dezorientacja u Polaków rośnie, tymczasem Niedzielski próbuje wyjaśnić sytuację.

Adam Niedzielski komentuje aferę w WUM

„Już po pierwszym dniu z całą pewnością możemy stwierdzić, że doszło do celowego złamania zasad Narodowego Programu Szczepień” – powiedział już na samym początku minister Niedzielski.

Tłumaczy także, iż „osoby zaszczepione poza kolejnością zostały zarejestrowane jako personel niemedyczny pracujący w szpitalu. Te osoby zostały nieprawidłowo zgłoszone, nieprawidłowo nawet względem wyjątków, które zostały określone” – podkreśla.

Co więcej wspomina także, iż „zgłoszenie zostało dokonane 28 grudnia, czyli w przeddzień ogłoszenia tej listy wyjątków czy wyjątkowych sytuacji„. Dodaje również, że to przez wzgląd na tę listę zezwalano „na wyszczepienie osób spoza tej wąskiej grupy medyków i personelu medycznego oraz niemedycznego zatrudnionego w szpitalu”.

Na samym końcu minister podkreślił, iż „w tym przypadku nie ma narzędzi formalnych, które mogą wyegzekwować odpowiedzialność. Ale jest odwaga cywilna, jest honor, te wartości etyczne, które powinny być otoczeniem całego programu szczepień„.

ZOBACZ KONIECZNIE historię opowiedzianą z perspektywy pielęgniarki pracującej w WUM.