Robert Lewandowski ma się czym pochwalić. 2020 rok był dla niego zdecydowanie jednym z większych sukcesów. Polacy dumni z rodaka, Niemcy u których Lewy rozwija karierę również nie szczędzą mu komplementów. Komentarze po ostatnim meczu jednak znalazły swoje nawiązanie w ostatnim zdjęcie piłkarza, niekoniecznie pozytywne.

Robert Lewandowski jednak nie został w łóżku?

„Najpierw pokazał grę, jakby został w łóżku. Nie wykonał wielu akcji, a potem bramkarz Finn Dahmen pozwolił mu na strzelenie dwóch bramek” – komentowali mecz dziennikarze Suddeutsche Zeitung.

Wspomniane nawiązanie było dość oczywiste. Na początku sugerowali, że Robert Lewandowski osiada na laurach, być może zapatrzony w blask poprzednich, zmaterializowanych już sukcesów. Szybko jednak przyszła refleksja, po wspaniałych akcjach kończących wczorajszy mecz. Nie oznacza to jednak, iż zdjęcie poszło w niepamięć, Z takim podejściem dziennikarzy sportowych szybko ono do historii nie przejdzie, jednak już teraz stało się chyba historyczne.

[irp]

[irp]

[irp]

Zobacz również: