Robert Lewandowski ma się czym pochwalić. 2020 rok był dla niego zdecydowanie jednym z większych sukcesów. Polacy dumni z rodaka, Niemcy u których Lewy rozwija karierę również nie szczędzą mu komplementów. Komentarze po ostatnim meczu jednak znalazły swoje nawiązanie w ostatnim zdjęcie piłkarza, niekoniecznie pozytywne.

Robert Lewandowski jednak nie został w łóżku?

„Najpierw pokazał grę, jakby został w łóżku. Nie wykonał wielu akcji, a potem bramkarz Finn Dahmen pozwolił mu na strzelenie dwóch bramek” – komentowali mecz dziennikarze Suddeutsche Zeitung.

Wspomniane nawiązanie było dość oczywiste. Na początku sugerowali, że Robert Lewandowski osiada na laurach, być może zapatrzony w blask poprzednich, zmaterializowanych już sukcesów. Szybko jednak przyszła refleksja, po wspaniałych akcjach kończących wczorajszy mecz. Nie oznacza to jednak, iż zdjęcie poszło w niepamięć, Z takim podejściem dziennikarzy sportowych szybko ono do historii nie przejdzie, jednak już teraz stało się chyba historyczne.

ZOBACZ!  Rafał Pacześ pod ostrzałem. Program "Zoba co jes" podzielił fanów
ZOBACZ!  Dlaczego Piotr Żyła został zdyskwalifikowany? Członek sztabu ujawnia szczegóły
ZOBACZ!  2 lata temu wygrała "Milionerów". Jak sobie dziś radzi Katarzyna Kant-Wysocka?