„Czym byłby Bayern bez Lewandowskiego?” – rozpisywali się Niemcy po ostatnim meczu Bayern Monachium z Vfl Wolfsburg. Niemcy bez zawahania wybrali bohatera tego spotkania. Dwa decydujące gole Lewego pozwoliły Bawarczykom uratować mecz.

Przypomnijmy, że Robert Lewandowski został nagrodzony w tym roku tytułem Najlepszego Piłkarza Roku FIFA. Z czego Niemcy również byli wyraźnie dumny. Nic więc dziwnego, iż od tego czasu niemieckiego media – i nie tylko – zdecydowanie bardziej patrzą na ręce Polaka. W tym jednak przypadku do tej pory Lewy odnotowuje same sukcesy, a więc nie pozostało dziennikarzom nic, jak tylko chwalić.

ZOBACZ!  Norwegia: po przyjęciu szczepionki zmarło 23 seniorów

Robert Lewandowski niemal sam wygrał mecz?

Tak twierdzą dziennikarze gazety Frankfurter Allgemeine Zeitung. Mowa oczywiście o wspomnianym przez nas meczu pomiędzy klubami z Bawarii i Saksonii zakończył się wynikiem 2:1 dla Bayernu. Obie bramki jak wiemy strzelił niezastąpiony Lewy, co zapewniło mu w oczach niemieckich dziennikarzy sportowych miano lepszego niż Messi czy Ronaldo.

Warto dodać, że podczas tego meczu, co również nie uszło uwadze naszych sąsiadów z zachodu, Lewandowski strzelił swojego jubileuszowego 250 gola w meczu Bundesligi.

ZOBACZ!  Donald Trump wydał oświadczenie. Wyborcy republikanów się zreflektują?

Lewy z szansą na kolejną statuetkę

Nie bez powodu po raz kolejny wspomina się o Messim i Ronaldo przy okazji meczu Lewandowskiego. Otóż to oni są w tym momencie największymi przeciwnikami Polaka w plebiscycie FIFA The Best. Jak wspomnieliśmy Niemcy Lewego traktują jako niemal pewniaka w wirtualnej gali, która ma się odbyć już dziś.

„Jeśli to się nie wydarzy, to już nigdy nie uwierzę w nic FIFIE. Nie możesz zrobić więcej niż on, co jeszcze niby dało się zrobić? On wygrał wszystko, co mógł w tym roku. Messi nie wygrał nic z Barceloną” – tłumaczył Lothar Matthaeus, legenda niemieckiej piłki.

ZOBACZ!  Kolejna tragedia z udziałem dziecka. 5-letnia dziewczynka w ciężkim stanie

Polak jednak bardzo skromnie odpowiedział na słowa kolegi z branży: „Mam nadzieję, że Lothar nie będzie musiał trzymać za mnie kciuków. Ale nie myślałem zbyt dużo o plebiscycie, bo miałem mecz do rozegrania” – stwierdził krótko.