Kaczyński nie pozostawia złudzeń. Wyciekła rozmowa z tajnego spotkania PiS-u

0
Jarosław Kaczyński

Na piątek zapowiadany jest największy, jak dotąd protest kobiet, który ma odbyć się w Warszawie. Choć sam strajk w związku z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego w sprawie prawa aborcyjnego wzbudza coraz więcej kontrowersji, głównie ze względu na pojawiające się w tłumie lewicowe środowiska i niszczenie wszystkiego, co napotkają na drodze, to kobiety nie zamierzają ustępować. Wiemy już co, wobec nerwowej sytuacji w kraju zrobi Jarosław Kaczyński. Wielu będzie zaskoczonych.

Jarosław Kaczyński przekazał to najbliższym współpracownikom

Wicepremier i lider Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński nie zamierza ustępować protestującym kobietom. Takie wrażenie można było odnieść już po jego „orędziu”, w którym wprost mówił, że za protestami kryje się chęć ataku i zniszczenia Polski. Teraz tylko potwierdzają się te słowa.

Nieco bardziej stonowanie wypowiadali się o proteście kobiet zarówno Mateusz Morawiecki, jak i Andrzej Duda. Premier, jak i Prezydent RP zwrócili uwagę, że protestowanie w dobie pandemii nie jest najlepszym pomysłem, ale faktycznie, trzeba siąść do stołu i znowelizować prawo tak, aby wszystkie strony były zadowolone. Z jednoczesnym zachowaniem najważniejszych wartości i praw człowieka.

Z kolei teraz dziennikarze dotarli do informacji, że Jarosław Kaczyński omawiał temat na zamkniętym spotkaniu z najważniejszymi osobami z Prawa i Sprawiedliwości. W pewnym momencie wypowiedział kluczowe słowa. „Nie będziemy działać pod dyktando ulicy” – przyznał wprost Kaczyński. Takie informacje wyciekły do dziennikarzy radia RMF FM. To oznacza jedno. Prawo i Sprawiedliwość nie cofnie się pod naciskiem protestu kobiet. Nawet wbrew temu, co wcześniej mogli sugerować Morawiecki i Duda.

Rząd zamierza przeprowadzić nowelizację prawa aborcyjnego, ale nie pod naciskiem protestów kobiet. Jarosław Kaczyński miał też wyznać, że chce zobaczyć skalę protestów w weekend. Liczy, że ona osłabnie, a on i Prawo i Sprawiedliwość będą mogli zagrać na przeczekanie. Kiedy protesty całkowicie osłabną lub znikną, wówczas do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej trafią stosowne ustawy. Tworzone przez PiS, a nie ulicę.

  1. Agata Duda przerywa milczenie? Pierwsza Dama zabrała głos w sprawie Protestu Kobiet
  2. Rafał Ziemkiewicz rozjuszył tysiące Polek. Wulgarny wpis o „kurew…”
  3. Donald Tusk zmiażdżony przez Internautę. Grał chojraka, a skończył na łopatkach

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ