12-latka zniknęła po lekcjach. Znaleziono ją mocno poobijaną

0

Policjanci z Orzesza (województwo śląskie) odnaleźli 12-latkę, która nie wróciła ze szkoły do domu. Okazało się, że dziewczynka poszła pobawić się po lekcjach ze znajomymi, a gdy wracała, spadła z 10-metrowego nasypu. Poobijaną 12-latkę znaleziono za budynkiem sklepu, znajdującego się nieopodal nasypu. Dziewczynka trafiła już do szpitala, jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Szczęśliwie zakończyła się przeprowadzona przez policjantów garnizonu mikołowskiego interwencja związana z zaginięciem 12-latki z Ornontowic. Została odnaleziona w centrum gminy. Okazało się, że spadła z nasypu znajdującego się przy wiadukcie kolejowym. Z ogólnymi potłuczeniami trafiła do szpitala. Jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Po przeprowadzeniu szczegółowego wywiadu z matką dziecka, w tym uzyskaniu rysopisu,  policjanci natychmiast rozpoczęli poszukiwania. Komendant Powiatowy Policji w Mikołowie nadkom. Dariusz Klimczak ogłosił alarm dla całej jednostki. Służby ruszyły w teren.

Po dwóch godzinach działań poszukiwawczych, do jednego z patrolujących teren policjantów podbiegł mężczyzna i poinformował o rannej osobie leżącej za budynkiem jednego z ornontowickich sklepów. Okazało się, że to zaginiona 12-latka. Jak ustalili będący na miejscu mundurowi, nastolatka po wyjściu ze szkoły bawiła się ze znajomymi na kolejowym nasypie, tuż przy miejscu, gdzie później została odnaleziona. Po zakończonej zabawie, koledzy poszli do domu, a ona schodząc ze skarpy, poślizgnęła się i spadła z wysokości około 10 metrów.

Do czasu przyjazdu załogi karetki pogotowia, 12-latce udzielono pierwszej pomocy przedmedycznej. Z ogólnymi potłuczeniami trafiła do szpitala. Lekarze oceniają jej stan jako niezagrażający życiu i zdrowiu.

KWP Katowice

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ