Sąd uznał, że zachowanie Kamila Durczoka miało znamiona molestowania seksualnego

0
248
fot.Wikipedia

Warszawski Sąd Okręgowy sporządził pisemne uzasadnienie wyroku pomiędzy tygodnikiem Wprost a Kamilem Durczokiem. Jest ono miażdżące dla byłego szefa Faktów TVN.

Sąd ma stwierdzać wprost, że Durczok kłamał. „Zdaniem sądu należy stwierdzić, że z punktu widzenia definicji molestowania zawartej w kodeksie pracy zachowanie powoda miało znamiona molestowania, wobec czego przytoczone wypowiedzi powoda wpisywały się w kontekst publikacji poświęconych temu problemowi” – podaje pisemne uzasadnienie wyroku.

Jak podaje strona tygodnika, sąd ustalił, że do molestowania opisanego w pierwszym artykule „Wprost” doszło w warszawskim klubie „Tango”. Durczok pierwszy raz miał rozmawiać tam z dziennikarką. „Rozmawiający siedzieli blisko siebie, w zaciszny miejscu – Kamil Durczok mówił o swojej chorobie, że idzie na badania, że lekarz coś mu wykrył, odpiął koszulę, pokazywał na tors i powiedział, że jest coś nie tak. Wygłosił uwagę, mówiąc o koleżance, która akurat tańczyła, że chętnie by się wśliznął pomiędzy jej uda. Odchodząc, zapytał (rozmówczynię – red.), czy pojedzie do niego do domu, i oświadczył, że nie ma majtek pod jeansami (lub że nie nosi majtek pod jeansami)”.

Według sądu, dziennikarka poznała później trzy inne osoby, które miały podobne zaproszenia pochodzące od Kamila Durczoka, o czym dowiedziała się z rozmów z innymi pracownikami stacji TVN. „Zaproszenia otrzymały podwładne powoda: dwie stażystki i jedna dziennikarka” – ustalił sąd.

W maju Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił oddalił powództwo Kamila Durczoka przeciwko tygodnikowi „Wprost” w sprawie artykułów „Ukryta prawda” oraz „Nietykalny”. Ukazały się one w lutym 2015 r. Zarzucono w nim dziennikarzowi mobbing i molestowanie seksualne. Durczok publicznie negował swoją winę.

źródło: „Wprost”

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ