wypadek drogowy

Dziennikarze jednego z popularnych portali donieśli, iż kierownictwo Prawa i Sprawiedliwości spotkało się na pilnej naradzie. Rzekomo sytuacja jest bardzo napięta. Mówi się o dymisji, a nawet o rozpadzie rządu.

Kierownictwo Prawa i Sprawiedliwości mają omówić kilka ważnych kwestii

„W środę zebrało się Prezydium Komitetu Politycznego Prawa i Sprawiedliwości, czyli ścisłe władze PiS” – podali dziennikarze Wirtualnej Polski. „Nowogrodzka pilnie zwołała dziś Prezydium Komitetu Politycznego PiS. Tematem m.in. napięta sytuacja w koalicji” – dodał dziennikarz portalu Michał Wróblewski.

Trzeba jednak zaznaczyć, iż napięta sytuacja w koalicji rządzącej, to nie jedyny temat, który miał zostać omówiony przez władze Prawa i Sprawiedliwości. Poza kwestią konfliktu z tzw. „ziobrystami”, podobno zajęto się planami partii Jarosława Kaczyńskiego na najbliższe tygodnie.

Oczywiście w związku z informacją o nagłej naradzie szefostwa Prawa i Sprawiedliwości pojawiły się plotki, iż niebawem usłyszymy o zmianach w rządze. Dokładnie miałoby chodzić o ewentualną dymisję lidera Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobro.

„Ziobryści” od jakiegoś czasu głoszą teorię, iż premier Mateusz Morawiecki zablokował zmiany w sądownictwie, a jednocześnie „skapitulował” przed Unią Europejską. Z tego powodu, zdaniem zwolenników Ziobry, Polska nadal nie może korzystać z unijnych funduszy.

Natomiast działacze Prawa i Sprawiedliwości, w tym premier Morawiecki, obwiniają Ministra Sprawiedliwości o to, iż to właśnie z jego powodu pieniądze z UE nadal są zablokowane.

Niebawem, bo już w grudniu, w Sejmie zostanie rozpatrzony wniosek o wotum nieufności wobec lidera Solidarnej Polski. Zdaniem mediów część posłów z Prawa i Sprawiedliwości może zrezygnować z uczestnictwa w głosowaniu. Ma to być wyraz dezaprobaty wobec Ziobry.

Co ciekawe, przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości anonimowo przyznali dziennikarzom, że niechęć do posłów z Solidarnej Polski osiągnęła w tej chwili apogeum. Kłopotem jest tylko to, że odwołanie Ziobro oznaczałoby upadek obecnego rządu.

„W klubie PiS ma więc ostatecznie obowiązywać dyscyplina w głosowaniu i minister sprawiedliwości ma otrzymać wsparcie” – ocenił wspomniany już dziennikarz Michał Wróblewski.

źródło: Wirtualna Polska

Zobacz również: