Ukraina

Wygląda na to, że polską scenę polityczną czeka prawdziwe trzęsienie ziemi. Jedna z partii, której posłowie zasiadają w tej chwili w parlamencie, może niebawem zniknąć. Ugrupowaniu grozi delegalizacja. Powód może szokować.

Czy to koniec istnienia partii Pawła Kukiza?

Ogromne problemy ma partia, którą powołał do życia były muzyk, Paweł Kukiz. Według dziennikarzy jednego z ogólnopolskich dzienników, niebawem Kukiz’15 może zostać zdelegalizowana.

Przypomnijmy, iż polityk założył ugrupowanie polityczne przed wyborami parlamentarnymi w 2015 roku. Zachęcił go do tego kroku sukces, jaki odniósł w wyborach prezydenckich. Zajął on wówczas niespodziewanie trzecie miejsce, zdobywając ok. 21% głosów. Z kolei 31 lipca 2020 roku były muzyk zarejestrował partię polityczną Kukiz’15.

Dodajmy, iż głównym postulatem członków Kukiz’15 jest doprowadzenie w Polsce do zmian ustrojowych. Ma to nastąpić dzięki ordynacji większościowej w formie jednomandatowych okręgów wyborczych w wyborach do Sejmu, systemu semiprezydenckiego oraz referendów bezprogowych.

Tymczasem, jak donoszą media, nad partią stanęło widmo delegalizacji. Powód tego stanu rzeczy może zaskakiwać. Dziennikarze podali, iż Kukiz’15 nie złożył do Państwowej Komisji Wyborczej wymaganych dokumentów finansowych.

Warto odnotować, iż obowiązek składania sprawozdań finansowych dotyczy wszystkich partii. W tej liczbie także tych, które nie mają dochodów i wydatków. Jeśli jakieś ugrupowanie nie wywiąże się z powyższego obowiązku, grożą jej surowe konsekwencje.

O skutkach takiego postępowania mówi ustawa o partiach politycznych. „W przypadku niezłożenia przez partię polityczną sprawozdania w terminie (…) Państwowa Komisja Wyborcza występuje do sądu z wnioskiem o wykreślenie wpisu tej partii z ewidencji” – mówią przepisy. „Po przeprowadzeniu rozprawy wydaje postanowienie o wykreśleniu wpisu partii politycznej z ewidencji” – dodali ustawodawcy.

Tym co szokuje, jest reakcja Pawła Kukiza. Lider wydaje się nie przejmować całą sytuacją. „Założyć chcieli ją działacze. Powiedziałem im: jeśli chcecie, to zakładajcie i pilnujcie formalności” – wyznał. „Tworzenie partyjnych molochów nigdy mnie nie interesowało. Wręcz przeciwnie, przeszedłem do polityki, by walczyć z bolszewicką konstrukcją, jaką mają wszystkie duże partie w naszym kraju” – podkreślił.

źródło: o2.pl

Zobacz również: