Tomasz Lis
Foto: YouTube

Popularny dziennikarz nie kryje oburzenia. Tomasz Lis ostro zareagował na to, co spotkało jego najstarszą córkę Polę. Prezenter zamieścił wymowny wpis w mediach społecznościowych.

Tomasz Lis czuje obrzydzenie

Ostatnio coraz częściej można usłyszeć o bulwersujących atakach hejterów na znanych Polaków lub ich bliskich. Nierzadko zdarza się, że celebryci, czy politycy otrzymują  nieprzyjemne telefony. Zazwyczaj dzwoniący przekazuje im fałszywą informację o śmierci najbliższych. Niestety często adresat otrzymuje także pogróżki, czy wprost groźby śmierci.

Właśnie pojawiła się wiadomość, iż najnowszą ofiarą hejterów stała się Pola Lis. Córka Tomasza Lisa i Kingi Rusin usłyszała w słuchawce telefonicznej, że niebawem zginie. Ojciec 26-latki ostro zareagował na to, co spotkało jego dziecko. Mężczyzna zamieścił mocny wpis w mediach społecznościowych.

„Do mojej starszej córki przed chwilą ktoś zadzwonił grożąc, ze wkrótce zostanie zamordowana (całość okraszona bluzgami). Źle się bawicie, łajdacy. Nikogo nie wystraszycie ani nie zastraszycie. Budzicie wyłącznie bezbrzeżne obrzydzenie” – napisał Tomasz Lis.

Do całej sytuacji odniosła się także córka dziennikarza. 26-latka udostępniła wpis swojego ojca, który opatrzyła słowami „Jesteście obrzydliwi”. 

Oczywiście cała sprawa wywołała sporo komentarzy. Użytkownicy social mediów nie kryją oburzenia. Pojawiły się też liczne głosy współczucia. „Coś potwornego. Bardzo współczuję”, „To przekracza już wszelkie granice…Trzymajcie się!”, „Boże co za ludzie. Chociaż określenie ludzie to spore nadużycie”, „Bądź dzielna i nie dajcie się zastraszyć” – przeczytamy w komentarzach na Twitterze.

W tym miejscu warto podkreślić, iż działania, których doświadczyła córka Tomasza Lisa są nielegalne. Dodajmy, iż podlegają ściganiu jedynie na wniosek pokrzywdzonego. „Kto grozi innej osobie popełnieniem przestępstwa na jej szkodę lub szkodę osoby najbliższej, jeżeli groźba wzbudza w zagrożonym uzasadnioną obawę, że będzie spełniona, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2” – głosi art. 190 paragraf 1 Kodeksu Karnego.

Źródło: Fakt, Twitter

Zobacz również: