Jacek Jaworek
fot. Śląska Policja

Trwa kolejna doba poszukiwań Jacka Jaworka. Pojawiają się coraz to nowe fakty, dotyczące tragedii, która rozegrała się w Borowcach. Według ostatnich, nieoficjalnych doniesień motywem zbrodni mogły być pieniądze i kłótnia rodzinna, która wywiązała się poprzez nie. Tymczasem do mediów napłynęły zaskakujące informacje, z których wynika, że 52-latek podejrzewany o morderstwo może ukrywać się w Polsce. Miała widzieć go jedna z ekspedientek lokalnego sklepu.

Jacek Jaworek był w jednym z lokalnych sklepów?

„Poszukiwany listem gończym zabójca Jacek Jaworek może być w Świętokrzyskiem. Na policję wpłynęło zgłoszenie z gminy Oksa. Ekspedientka jednego z lokalnych sklepów powiedziała, że widziała mężczyznę, który wyglądał dokładnie jak zabójca.” – donosi portal o2.pl.

Policja zabezpieczyła nagrania z monitoringu i jak możemy przeczytać w internetowym wydaniu TVP3 Kielce, zaprzecza, jakoby widoczny na nich był właśnie poszukiwany Jacek Jaworek. „Wczoraj wpłynęło do nas zgłoszenie, że w jednym ze sklepów widziano człowieka, który przypominał poszukiwanego. Jednak po szczegółowym sprawdzeniu m.in. danych z monitoringu okazało się, że nie był to 52-latek z Częstochowy.” – przekazał regionalnemu oddziałowi Telewizji Polskiej sierżant sztabowy Michał Kwieciński.

Przypomnijmy, że to już 6 doba poszukiwań Jacka Jaworka, który jest podejrzewany o potrójne morderstwo w Borowcach. Do tragedii doszło w nocy z 9 na 10 lipca, kiedy zamordowane zostało małżeństwo a także ich 17-letni syn. Wszyscy zostali zastrzeleni.

źródło: o2.pl, TVP3 Kielce, media

  1. Szalone promocje w Biedronce. Tylko w najbliższy piątek i sobotę
  2. Jasnowidz Jackowski wie, gdzie szukać Jacka Jaworka. Jednoznaczne słowa
  3. Rząd szykuje drastyczne podwyżki. W górę pójdą kwoty mandatów i ubezpieczenie OC