Donald Tusk
Youtube

Jarosław Kaczyński był gościem debaty RMF FM, w której to odniósł się między innymi do podwyżek ceny paliw. Jednak to nie jedyne słowa, które padły z ust Prezesa Prawa i Sprawiedliwości. Kaczyński przyznał także, że stanie do debaty z Tuskiem wtedy, kiedy ten przeprosi za swoje zachowanie. Donald Tusk wziął to do siebie? Niekoniecznie. Owszem, na Twitterze przeprosił Kaczyńskiego, ale komentatorzy zauważają, że zrobił to w wyjątkowo prześmiewczy sposób.

Donald Tusk zakpił z Kaczyńskiego? Na to wygląda

„Gdyby powiedział przepraszam, bo ma za co przepraszać, to oczywiście bym się zgodził.” – odpowiedział Jarosław Kaczyński na pytanie o ewentualną debatę z Tuskiem. „W tej chwili taka debata miałaby sens, gdyby Donald Tusk wezwał do tego, żeby zaniechać „ośmiu gwiazdek” czy brzydkich słów i powiedział, że byliśmy w błędzie, trzeba wrócić do normalnych relacji w życiu publicznym.” – dodał Prezes Prawa i Sprawiedliwości. Donald Tusk postanowił zareagować na tę wypowiedź.

„Przepraszam, Jarku. A teraz datę i miejsce debaty poproszę. Z góry dziękuję.” – napisał na swoim Twitterze Przewodniczący Platformy Obywatelskiej. Oczywiście, ciężko przypuszczać, co zauważają komentatorzy, że Tusk zgadza się ze słowami Kaczyńskiego i bije się w pierś. Wszystko ma prześmiewczą wymowę, ale jednocześnie pokazuje, że Tusk wciąż czeka na ruch ze strony Jarosława Kaczyńskiego w kontekście ewentualnej debaty.

Co tu dużo ukrywać. Po tym wpisie stosunki pomiędzy Tuskiem, a Kaczyńskim będą jeszcze bardziej oziębłe. Lider Prawa i Sprawiedliwości może pękać ze wściekłości, bowiem Tusk wyraźnie z niego zakpił.

A Wy jak myślicie? Czy debata Jarosław Kaczyński – Donald Tusk ma sens? I czy w ogóle jest szansa, żeby się odbyła? Część osób uważa, że nie. A część zauważa, że mogłaby być ona jedynie kolejnym elementem brudnej gry politycznej. Mało by było podczas niej konkretów czy programów wyborczych, a wiele wzajemnych ataków.

źródło: Onet, RMF FM, media, Twitter

Zobacz również: