Zbigniew Stonoga
Foto: YouTube

Zbigniew Stonoga znowu szokuje. Tym razem z jego ust padły zatrważające słowa dotyczące jego przyszłości. Kontrowersyjny biznesmen mówi nawet o swojej śmierci.

Zbigniew Stonoga wróci do Polski

Przypomnijmy, iż Stonoga stał się rozpoznawalny z powodu walki jaką prowadził z urzędem skarbowym. Nieco później mężczyzna zaczął się angażować w politykę. Doszło nawet do tego, iż w 2015 roku, poniekąd na skutek działań biznesmena, doszło do zmian w ówczesnym rządzie. To właśnie Stonoga upublicznił akta słynnej afery taśmowej. Oprócz tego, kontrowersyjny przedsiębiorca wydawał własną gazetę, prowadził relacje w internecie, a także wystartował z własnym ugrupowaniem w wyborach parlamentarnych.

Niewątpliwie Zbigniew Stonoga próbuje uchodzić za ciemiężonego przez rządzących, a zwłaszcza przez wymiar sprawiedliwości. Tymczasem, biznesmen często miewał problemy z prawem. Do tej pory, prokuratura postawiła Stonodze około 200 zarzutów. Kontrowersyjny przedsiębiorca trafił nawet kilkanaście lat temu do więzienia.

W tej chwili Stonoga przebywa w Holandii. Biznesmen przyjechał do tego kraju z Norwegii, w której to odmówiono mu udzielenia azylu. „Nie udzielono mi prawa do ochrony prawnej w tym kraju, ani prawa do legalnego pobytu” – mówił o swoim pobycie w Skandynawii Stonoga.

Jednak niebawem pobyt biznesmena w Holandii dobiegnie końca. Polska prokuratura skierowała do sądu w Amsterdamie sześć Europejskich Nakazów Aresztowania wobec mężczyzny. Z tego powodu postępowanie azylowe zostało umorzone. „Wnioski ENA mają w Holandii pierwszeństwo do rozpatrywania” – wyjaśnia Zbigniew Stonoga.

Jak poinformował sam biznesmen, sąd w Amsterdamie zdecydował o jego wydaleniu z Holandii i wydania go polskim władzom. „Jadę do Polski na pewną śmierć, zapewne na Okęciu pojawię się za cztery dni” – podsumował w mocnych słowach całą sytuację Stonoga.

Wobec kontrowersyjnego przedsiębiorcy prowadzonych jest kilka postępowań. Mężczyzna nie przyznaje się jednak do zarzucanych mu czynów. „Nie przyznaję się do żadnych z tych zarzutów, dzięki swojej fundacji pomogłem 2 tys. osób” – twierdzi Stonoga.

O co jest podejrzewany Zbigniew Stonoga? Zdaniem prokuratury mężczyzna miał się dopuścić m.in. oszustw finansowych podczas prowadzenia działalności charytatywnej, a także prać pieniędze w latach 2015-2017.

Źródło: PAP, Onet

  1. Będzie loteria szczepionkowa? To już potwierdzone. Losowanie samochodów czy nagród pieniężnych rusza już za miesiąc
  2. Olbrzymi skandal na tegorocznej Eurowizji? Europejska Unia Nadawców publikuje komunikat
  3. Rusza wsparcie dla seniorów. Rząd przekazał sensacyjne wieści. Potwierdził je Michał Dworczyk