Pamiętacie jeszcze serial Ranczo? Kto by nie pamiętał? Ostatnio w sieci zrobiło się głośno o wywiadzie z Bogdanem Kalusem. Aktor bowiem zdradził, iż początkowo w produkcji TVP postać ulubieńca widzów – Kusego miał zagrać zupełnie inny aktor. Czy twórcy Ranczo ostatecznie dobrze wybrali?

Bogdan Kalus znany widzom m.in. właśnie z roli Chadziuka w serialu Ranczo. Niedawno udzielił on wywiadu dla Super Expressu. Aktor wyjawił m.in, że w początkowej koncepcji twórców rolę Kusego dostał kto inny. Sam stwierdził, że zmiana – w zasadzie w ostatniej chwili – była zdecydowanie korzystna.

ZOBACZ!  Zamieszanie w sieci za sprawą muralu ku pamięci Anny Przybylskiej. Grafika powstała w Gdańsku

„Na dwa tygodnie przed rozpoczęciem zdjęć okazało się, że Paweł będzie grał Kusego, bo miał grać zupełnie kto inny – Robert Gonera, tylko że zrezygnował z jakichś tam względów. Moim zdaniem była to zmiana trafiona w punkt” – stwierdził Kalus w rozmowie z SE.

Robert Gonera

Ranczo: Paweł Królikowski niezastąpiony w roli Kusego?

Fani zgodnie twierdzą, iż Paweł Królikowski w Ranczo to niekwestionowany majstersztyk. Nie trzeba chyba wspominać jakie rozczarowanie ogarnęło fanów, kiedy ostatnia szansa na kontynuację ulubionej serii Polaków odeszła wraz z ich ulubionych aktorem.

Wiele mediów w Polsce donosi obecnie o pewnych spekulacjach. A mianowicie o tym, że istnieje możliwość, aby teraz Gonera wystąpił w kolejnej serii Rancza. Dla jasności – takich przesłanek ze strony Telewizji Polskiej nie ma. Internauci jednak twierdzą, iż taki pomysł mógłby być zapalnikiem do tego, aby powstał 11. sezon.

Trudno jednak sobie wyobrazić taką sytuację. Wielu twierdzi jednak, że Bez Pawła Królikowskiego to nie ma prawa bytu. A wy jak myślicie?

Paweł Królikowski
ZOBACZ!  Erotyczne wyznanie Beaty Kozidrak. Gwiazda opowiada o seksie z mężem