Bohdan Łazuka

Niewątpliwie pandemia mocno wpłynęła na finanse rodzimych gwiazd. Do listy osób, które wypowiedziały się publicznie na temat swojej nieciekawej sytuacji materialnej, właśnie dołączył Bohdan Łazuka. Wydaje się to o tyle dziwne, że 83-letni artysta od lat zarówno pobierał emeryturę, jak i pracował. Czy rzeczywiście wysokość świadczenia aktora jest aż tak niska?

Bohdan Łazuka nie może liczyć na córkę

Na początku warto przypomnieć, iż piosenkarz nie jest pierwszą osobą, która skarży się na swoją trudną sytuację materialną. Wcześniej głośno było chociażby o problemach finansowych Maryli Rodowicz.

Prawdopodobnie wyznanie popularnego niegdyś aktora jest o tyle dziwne, że mężczyzna miał do tej pory dwa źródła utrzymania. Po pierwsze, Bohdan Łazuka otrzymywał emeryturę. Po drugie, piosenkarz dorabiał sobie regularnie występując na scenie. Niestety całą sytuację skomplikowała epidemia.

Co ciekawe, Bohdan Łazuka przyznał publicznie, że ma problemy finansowe. Wpływająca co miesiąc na jego konto emerytura oraz zgromadzone oszczędności zaczynają nie wystarczać na tzw. życie. „Co u mnie słychać? Nic, ponieważ nic nie robię tak jak wszyscy, a szczególnie w mojej profesji. Jak na te czasy miałem bardzo fajne propozycje, ale się nie odbyły. Miałem mieć fajną trasę na Wybrzeżu i w trzy dni pięć występów, co na te czasy jest dużo. Z moim Czesiem Majewskim już żeśmy się cieszyli, ręce żeśmy zacierali, ale sytuacja jest, jaka jest. Ekonomicznie jest marnie.” – wyjawił gwiazdor.

Z pewnością wielu z Was zastanawia się nad wysokością świadczenia, które pobiera Bohdan Łazuka. Czy rzeczywiście jest ono tak niskie, że nie pozwoli aktorowi na godne życie? A może 83-latek po prostu przesadza?

Wydaje się, że przynajmniej teoretycznie Bohdan Łazuka nie powinien narzekać. Wykonawca hitu „W siną dal” otrzymuje ponad 2 tysiące złotych emerytury miesięcznie. Czyżby aktor był aż tak rozrzutny, że nie potrafi wyżyć za jakby nie było niemałe pieniądze?

Niewątpliwie sytuację rozjaśniły słowa samego zainteresowanego. Okazuje się, że mężczyzna pomaga swojej córce. „Olga zostawiła mnie pięć lat temu i wyjechała z wnukiem na Florydę. Razem z koleżanką prowadzą tam fitness club, ale teraz jest zamknięty. I teraz ja jakieś grosze, które zarobię z jakichś powtórek czy z czegoś, wysyłam jej jak dobry tatuś. Kiedyś z Ameryki do nas wysyłano, a teraz jest odwrotnie” – wyjaśnia Łazuka.

Źródło: Super Express

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Zarobił setki tysięcy w „Jaka to melodia”, teraz uderza w TVP. Wymowny wpis Janowskiego
  2. A jednak! Nieoficjalnie: Morawiecki podjął już decyzję. Zniknie kluczowe z obostrzeń
  3. To koniec z Lechem Wałęsą? Sytuacja jest dramatyczna. “Nie wiem, jak dalej przeżyję”