Media to odbicie lustrzane zarówno nastrojów w kraju jak i charakteru aktualnych wydarzeń. Ostatnia „wpadka” dziennikarzy „Wiadomości” Telewizji Polskiej jest najlepszym tego dowodem. Nieraz te najbardziej nieświadome czy też z przypadku wypowiedzi potrafią dać najwięcej do zrozumienia.

Wspomniana wpadka, z właściwie „niedomówienie” miało miejsce 20. stycznia podczas inauguracji zaprzysiężenia nowego prezydenta Stanów Zjednoczonych Joe Bidena. Korespondent Marcin Tulicki, który relacjonował na żywo wydarzenia spod Kapitolu nie do końca miał szczęście tego dnia.

Kiedy dziennikarz ze studia Michał Adamczyk zadał korespondentowi pytanie zapadła niezręczna cisza. A pytanie brzmiało jak obecnie wygląda współpraca polsko-amerykańska. Tulicki zamilkł, i z każdą sekundą cisza na wizji się przedłużała się, tworząc coraz bardziej niezręczną sytuację. Dziennikarz nerwowo zaczął łapać się za słuchawkę w uchu. Wygląda na to, że problemy techniczne stały się szczęściem w nieszczęściu dziennikarzy Polskiej Telewizji. Niektórzy sugerują, że nawet zbawieniem.

ZOBACZ!  Przez 500 plus kilka tysięcy osób straci pracę? Posłanka Lewicy nie ma wątpliwości

TVP: jak wygląda współpraca polsko-amerykańska?

Dość powiedzieć, że rzeczone pytanie było nieco niewygodnym. Tym większą kontrowersje wywołał fakt, iż było to na wizji stacji państwowej. Nie trzeba tłumaczyć skąd mogły wziąć się obawy widzów co do takiego obrotu sprawy.

Dyskusja na temat tego jak zyskanie przez USA nowej głowy państwa wpłynie na relacje Polski i USA wcale nie cichnie. Ostatnio sporo było o tym głośno po tym jak politycy Prawa i Sprawiedliwości wypowiedzieli się na temat wyzwania, przed którym stanął Andrzej Duda. Szybko też odnowiono spekulacje, po wypowiedzi Bidena o Polsce, zaraz po jego zaprzysiężeniu, która notabene była bardzo oględna.

ZOBACZ!  Kolejny nowy podatek. To już pewne. Rząd podjął zaskakującą decyzję
ZOBACZ!  Donald Tusk zadziwił wszystkich. Otwarcie skrytykował Angelę Merkel

źródło: plejada.pl

Zobacz również: