koronawirus chiny
Nowe teoria nt. koronawirusa w Chinach

Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, Janusz Korwin-Mikke uczestniczył w wypadku. Auto którym kierował wjechało w ciężarówkę. Wszystko wydarzyło się w Otwocku. 

Janusz Korwin-Mikke zderzył się z ciężarówką

Informacja obiegła wszystkie ogólnopolskie portale internetowe. W Otwocku doszło do zderzenia samochodu kierowanego przez Janusza Korwin-Mikkego, marki Fiat Punto z ciężarówką, marki Scania. Sytuacja rozegrała się w poniedziałek około godziny 20:30, a do mediów wypłynęła dopiero dzień później – we wtorek.

„Kierujący samochodem fiat punto w trakcie manewru włączania się do ruchu, skręcając w prawo, zderzył się z prawidłowo jadącym samochodem marki scania, którym kierował 23-latek” – przekazała Polskiej Agencji Prasowej sierż. sztab. Paulina Harabin z Komendy Powiatowej Policji w Otwocku.

ZOBACZ!  Budka chce komisji śledczej. Ma wyjaśnić sprawę zabójstwa Pawła Adamowicza

Polska Agencja Prasowa przekazała ponadto, cytując otwocką policję, że obaj kierowcy byli trzeźwi, a nikt nie odniósł obrażeń.

Według nieoficjalnych doniesień prasowych, Janusz Korwin-Mikke nie miał przy sobie prawo jazdy. Choć naturalnie, posiada stosowne uprawnienia.

Sprawę wypadku bagatelizuje sam Janusz Korwin-Mikke. „Zawiadamiam, że żyję, nie było żadnej “kolizji”, otarłem lewym przednim skrajem zderzaka felgę ciężarówki powodując wytarcie z niej błota” – czytamy w jego social mediach.

ZOBACZ!  Sondaż CBOS zaskoczył wielu. Koalicja Obywatelska ostro w dół, PiS "rośnie"

Janusz Korwin-Mikke to jeden z liderów Konfederacji, lider partii Korwin, a zarazem Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej. W przeszłości zasiadał także w Parlamencie Europejskim. Znany jest ze skrajnie wolnościowych i co tu dużo ukrywać, dość kontrowersyjnych poglądów. Nie zmienia ich od początku swojej obecności na scenie politycznej.

ZOBACZ!  Równi i równiejsi? Rodzina Jadwigi Emilewicz przyłapana na stoku narciarskim

Tak między innymi odniósł się do kwestii szczepionek, a tym samym „tt” poruszył też kwestię opisywanego wypadku.

ZOBACZ!  Lech Wałęsa pisze o 200 000 złotych. Zabrało je "polskie sądownictwo w okresie PiS-u"