Terlecki i Nitras

Sejm Rzeczypospolitej Polskiej był już świadkiem różnych wydarzeń, a przede wszystkim kłótni i scen, które nie powinny mieć miejsca w takiej izbie. Tym razem jednak przekroczone zostały wszelkie granice. Ryszard Terlecki nie wytrzymał i obraził awanturującego się posła Koalicji Obywatelskiej, Sławomira Nitrasa. Z ust słów Marszałka Sejmu padły słowa, które nigdy nie powinny paść.

Ryszard Terlecki obraża Nitrasa na sali sejmowej

Choć, jak wiele osób zauważa, Sławomir Nitras nie należy do „aniołków”. Poseł Koalicji Obywatelskiej na swoim koncie ma wiele skandali. Wszyscy pamiętamy, kiedy blokował posłom Prawa i Sprawiedliwości wejście na konferencję prasową Rafała Trzaskowskiego czy w Sejmie RP odpychał posła obozu rządzącego. Teraz jednak sam „zginął” od miecza, którym wojuje.

Tak można określić całą sytuację, która wywiązała się pomiędzy Marszałkiem Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej, Ryszardem Terleckim a właśnie Sławomirem Nitrasem. Poseł Koalicji Obywatelskiej w swoim stylu próbował zakłócić obrady Sejmu, awanturując się nieopodal sejmowej mównicy. Napięcia nie wytrzymał Ryszard Terlecki.

Marszałek, prowadzący obrady, rzucił w kierunku Nitrasa „siadaj pajacu”. Już w momencie, kiedy wypowiadał te słowa, próbował gasić pożar, który miał zaraz nastąpić. Dlatego też wyciszył mikrofon, a dalszą wymianę zdań obu panów ciężko zrozumieć. Po gestykulacji można jednak wywnioskować, że nie obyło się bez wzajemnych uszczypliwości. Wszystko możecie zobaczyć na poniższym nagraniu.

ZOBACZ!  Szokująca pomyłka w punkcie szczepień. "Taka sytuacja nigdy nie powinna się zdarzyć"

ZOBACZ!  Nieoficjalne doniesienia co do obostrzeń. Co ma ogłosić rząd?

Jak myślicie, czy Sejm RP jest miejscem na takie „akcje”? Naszym zdaniem Ryszard Terlecki przekroczył wszelkie dopuszczalne normy. Niemniej jednak Sławomir Nitras też nie jest bez winy, gdyż kolejny raz prowokował Marszałka Sejmu. Ten drugi, jak na tak ważną postać sejmowych obrad, powinien zachować jednak stoicki spokój. Zwłaszcza, że Terlecki w polityce nie jest od dzisiaj, a wielu zwolenników PiS uważa, że dał się wmanewrować w maliny Nitrasowi jak sejmowy „żółtodziób”. Teraz ucierpi na tym jego wizerunek. Nagranie już obiegło całą Polskę.