Od dwóch dni trwa w stolicy wielkie Warszawskie Kolędowanie. Organizatorem wydarzenia jest prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. Dziennikarz Wojciech Biedroń udostępnił na Twitterze plakat planowanego wydarzenia, gdzie zwrócił uwagę na konkretny szczegół. Internauci wyrazili w komentarzach ogromne oburzenie.

Coroczne wydarzenie organizowane z okazji Świąt Bożego Narodzenia jest dla Warszawiaków dość sporym wyzwaniem pod względem logistycznym. W tym roku jednak jest ono wyjątkowo skomplikowane ze względu na wprowadzone obostrzenia. Mimo wszystko prezydent stolicy Rafał Trzaskowski postanowił, że nie będzie odwoływał wydarzenia, z będzie ono w formie online.

„Zapraszamy wszystkich warszawiaków do wspólnego kolędowania. Znaleźliśmy sposób na to, by mimo dzielącego nas dystansu, nasze głosy zabrzmiały w harmonii” – czytamy na warszawskim portalu informacyjnym.

Otóż władze Warszawy zdecydowały, że tegoroczne kolędowanie połączą z konkursem. Jak informują media um.warszawa.pl do projektu można przyłączyć się wysyłając na wskazany adres mailowy wypełniony formularz zgłoszeniowy wraz z autorskim wykonaniem kolędy „Wśród nocnej ciszy”. Kolędy będą nagrodzone symbolicznym plakatami w klimacie świąt. Te najlepsze zaś znajdą się również w filmie, który pojawi się na profilu Miasta Stołecznego Warszawa. Jak jest również napisane na rzeczonym plakacie zgłoszenia mają być przyjmowane do 15 grudnia (15:00).

Rafał Trzaskowski organizuje wspólne kolędowanie, ludzie oburzeni plakatem

Choć inicjatywa według wielu jest całkiem dobra, społeczeństwo nie zainteresowała sama akcja w stolicy, ale plakat reklamujący Warszawskie Kolędowanie. Na temat temat wypowiedział się m.in. dziennikarz Wojciech Biedroń, który udostępnił grafikę na swoim twitterowym profilu. Dyskusja, która wywiązała się pod wpisem wydawała się nie mieć końca. „Prezydent Trzaskowski zaprasza na kolędowanie. Bez Boga oczywiście” – uderzył mocno Biedroń.

„Znajoma poprosiła, byście zwrócili uwagę na gest dziecka. Upiorny jest ten świat lewactwa” – zakończył wypowiedź Biedroń. I właśnie to wywołało największą dyskusję, nie tylko na jego profilu. W Internecie narobiło się sporo szumu wokół wyglądu plakatu. A konkretnie chodzi o – jak napisał Biedroń – gest dziecka, który przypomina odbiorcy zmienny środkowy palec. Kilka osób zwróciło również uwagę na fakt, że mężczyzna z grafiki także może mieć wyrysowany na czole w formie zmarszczek konkretny symbol. 

„Ten plakat to jest – we wszystkich warstwach: estetycznej, symbolicznej, artystycznej, komunikacyjnej – totalne badziewie. Za który to koszmarek ktoś jednakowoż, jak mniemam, parę złotych przytulił…” – tak skomentował wpis Przemysław Wenerski, obecnie dziennikarz TVP, kiedyś też TVN.