Twitter, https://twitter.com/StefanTompson

Polacy za granicą to niebywały fenomen, zdaniem niektórych. Mimo to, że temat ten przewijał się w polskich mediach nieraz, jedno nagranie potrafiło wywołać kolejną burzę komentarzy. Notabene bardzo podzielonych, co do zachowania mężczyzn na nagraniu. 

Nagranie to ukazało się już kilka dni temu, jednak do tej pory pojawiło się tyle komentarzy na jego temat, że nie mogliśmy przejść obok tego obojętnie. Film pojawił się na Twitterze na profilu niejakiego Stefana. Ma ono niespełna minutę, ale ma jednak „moc” wywołania sporych kontrowersji. Niemal 600 odpowiedzi internautów, ponad 3,700 polubień oraz prawie 300 udostępnień.

Nagranie pochodzi od „przypadkowego przechodnia”. Rzecz dzieję się na wyspach. Mężczyzna podróżujący komunikacją nagrywał sprzeczkę kolejnych dwóch bohaterów nagrania. Dwa Brytyjczycy najwyraźniej kłócili się o bliżej nieokreślony widzowi powód. Po czym do „dyskusji” włączyli się Polacy, z którymi, delikatnie rzecz ujmując, rozmowa wyglądała już zupełnie inaczej.

Polacy za granicą nie pi**dolą się w tańcu?

To chyba właściwe nazwanie w przypadku tej konkretnej sytuacji. Okazuje się, że polskie, podobno jedno z najsłynniejszych słów języka polskiego za granicą, ma o wiele większą moc niż nam się wydaje. Choć według wielu internautów w tym przypadku zbędne, a jego użycie wręcz głupie. Wywołana na ten temat dyskusja mocno podzieliła komentujących. Sami zobaczcie jak wybrzmiał głos polskiego Internetu.

„Nie rozumiem tej bierności ludzi. Ofiara siedzi i przyjmuje kolejne ciosy choć ma facet warunki żeby się bronić, inni tylko patrzą albo nagrywają… aż wkraczają Polacy ze słowami „KURWA” na ustach…”.

„Dobrze panowie. O jeszcze gdyby ten angielski był lepszy to może więcej perswazją dało by się zdziałać, a tak sytuacja zero jedynkowa”.

„Moi znajomi – umówmy się że anglojęzyczni, by nie wprowadzać narodowości –  mówią, że to nasze k****a ma taką głębie, że włosy im się na karku jeżą. Sami używają, ale już na climaxie nerwów. W pracy. Na kuchni”.

„No i jak to skomentować? Bo ja nie wiem. Tam jest tyle patologii, że aż boli”.

„Badanie praworządności level husaria. Łzy wzruszenia same napływają do oczu :)”.

„Ta sytuacja, jest tak mało prawdopodobna, że powstała na zamówienie… naje*ani i naćpani husarzy”.