Zdobywcy nagrody Fryderyka w roku 2000 nigdy nie uczęszczali na religię. Wyznał to całkiem niedawno założyciel zespołu Arka Noego Robert Friedrich. Tłumaczył skąd taki taka decyzja i jak było tego rozwiązanie zamienne. Dodał również kilka słów na temat swojej wiary.

Zespół powstał przeszło 20 lat temu, gdy z okazji pielgrzymki Jana Pawła II w 99. na zamówienie Telewizji Polskiej „Jedynki” powstał teledysk do piosenki „Tato”. Po ogromnym sukcesie twórcy programu znamiennego programu „Ziarno” zasugerowali nagranie kolejnych utworów. Tym sposobem zespół przetrwał do dziś i ma na swoim koncie 7 milionów sprzedanych płyt. Dodajmy, że na przestrzeni lat do zespołu należała przeszło setka różnych utalentowanych dzieciaków.

ZOBACZ TEŻ: Płyty zespołu Kult idą jak szalone! Ludzie rzucili się do zakupów po kuriozalnym komentarzu discopolowca

Jak wspomnieliśmy założycielem grupy jest Robert Friedrich. Jest on jednak jednocześnie ojcem siedmiorga dzieciaków, które też były członkami jego zespołu. Warto dodać, że zyskali oni także ogromną popularność za granicą. Nigdy zaś przeszkodą nie było, iż członkowie grupy nie uczęszczali na religię, pomimo tego jaką muzykę tworzyli i jakie przesłanie niosły za sobą ich utwory. To właśnie postanowił wyjaśnić słuchaczom Friedrich.

Arka Noego nie uczęszczała do kościoła. Dlaczego?

W ostatniej rozmowie z dziennikarzem czasopisma Gala Robert Friedrich zdradził dość istotny dla zespołu fakt. Założyciel Arki Noego powiedział, że jego dzieci nigdy nie uczęszczały na religię. Co tłumaczył bardzo krótko.

„Moje dzieci nie chodziły na religię w szkole, sprawy wiary wolałem dzieciom przekazywać sam, bazując na moim doświadczeniu, a nie wyuczonej teologii” – powiedział w rozmowie.

Zadeklarował również, iż: „Sam jest antyklerykałem i bycie w zespole nie miało wpływu na jego relacje z Chrystusem”.

Dla wielu fanów taka informacja była niemałym zaskoczeniem, jednak nie była w oczach źle postrzegana. Co więcej, tak jak i podkreślił Friedrich, fakt, że dzieciaki nie uczęszczały na lekcję religii nie oznaczał, że nie były one wychowywane w wierze katolickiej, co wielbiciele Arki z wyrozumiałością przyjęli do wiadomości.

ZOBACZ TEŻ: Isakowicz-Zaleski uderza w Kościół. Mocne słowa w kierunku kard. Kazimierza Nycza

„Wielu ludzi wierzy w Boga, a nie w kler. To są dwa różne, często rozbieżne, podejścia do wiary. Są katecheci, którzy potrafią porwać dzieci, i są dupki, które ględzą i nudzą, a to zniechęca dzieciaków do kościoła i wiary” – czytaliśmy w jednym z internetowych komentarzy (WP.pl).