Kim Dzong Un zapłakał przed milionami Koreańczyków. Nagranie obiegło cały świat

0

Kim Dzong Un zapłakał podczas przemówienia. Miliony Koreańczyków poszło w ślad za przywódcą. Nagranie to obiegło cały świat. Powodem było – jak widać wzruszające – przemówienie Kima podczas 75. rocznicy powstanie Partii Robotniczej.

Kim Dzong Un to postać znana całemu światu. Dyktator Korei Północnej jako postać kontrowersyjna to mało powiedziane. Jest postrzegany zdecydowanie negatywnie, tak jak i sama Korea Północna, jeśli chodzi rzecz jasna o ustrój polityczny i panujące tam zasady. W Europie panuje ogólna opinia, iż od tego kraju jednak trzeba trzymać się z daleka.

Internet aż kipi o materiałach nt. Kim Dzong Una, jego majątku i sposobu rządzenia. Co więcej wszystkie te nagrania są stworzone nie przez samych Koreańczyków. Kiedy wpiszemy nazwisko przywódcy chociażby w YouTuba wyświetlą się nam takie tytułu jak: „Nowy pocisk balistyczny w Korei Północnej!!!”, „Kim Dzong Un, portret tyrana”, „jak przywódca Korei wydaje swoje miliardy?”. Tu nie trzeba chyba już nic dodawać.

Kim Dzong Un przeprasza Koreańczyków

Podczas 75. rocznicy powstania północnokoreańskiej Partii Pracy wystąpił przed całym narodem. Koreański przywódca podczas przemówienia przeprosił Koreańczyków, a co więcej uronił łzę. Choć jak donoszą media po prostu się rozpłakał. O co dokładnie chodziło? Śpieszymy wyjaśnić. Wystarczyło jedno zdanie Kima, by cały świat zaczął je cytować.

„Nasi ludzie pokładali we mnie zaufanie wysokie jak niebo i tak głębokie jak morze, ale ja nie zawsze potrafiłem sprostać temu zadowalająco” – tłumaczył podczas przemówienia.

Kim przeprosił naród koreański za to, że jak sam mówi były chwile kiedy zawiódł swoich rodaków. Jednak o co dokładnie chodziło już nie dopowiedział. Przeprosił, że nie sprostał oczekiwaniom wobec niego. Po tych słowach – jak widać na nagraniu brytyjskiego portalu Guardian, które zaraz zobaczycie – ten rozpłakał się. Lecz nie tylko on. Kamera pokazuje, iż wielu Koreańczyków z publiczności także nie mogło powstrzymać łez.

 

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ