fot. Wikipedia
 – Cierpliwość strategiczna  Waszyngtonu do KRLD dobiegła końca – oznajmił  wiceprezydent USA Mike Pence, który odwiedził strefę zdemilitaryzowaną oddzielającą obie Koree. Wiceprezydent dodał także, że „wszystkie opcje są na stole”. Jego zdaniem  Korea Północna „nie powinna wątpić w zdecydowanie USA, aby być razem ze swoimi sojusznikami”.
Wizyta Pence’a w Korei Południowej, która potrwa trzy dni, odbywa się w związku narastającym  konfliktem z  KRLD, która zdaje się zmierzać do konfrontacji. Amerykański polityk będzie też  omawiał z Hwang Kyo-ahnem, pełniącym obowiązki prezydenta, kwestię zwiększenia presji na Pjongjang i rozmieszczenia w Korei Południowej najnowszego systemu antybalistycznego THAAD.

– W przypadku dalszych prowokacji Korea Południowa i USA mocno podejmą silne środki represyjne wobec  KRLD.  Sojusz koreańsko-amerykański jest ostoją dla pokoju i rozkwitu Półwyspu Koreańskiego i w Azji Północno-Wschodniej — podkreślił Hwang Kyo-ahn, pełniący obowiązki południowokoreańskiego prezydenta, po rozmowach w Seulu z amerykańskim wiceprezydentem Mike’em Pence’em.

Hwang Kyo-ahn oświadczył także, że umówił się z Pence’em odnośnie jak najszybszego rozmieszczenia na terenie Korei Południowej  najnowszego systemu przechwytywania rakiet balistycznych w najniższej części egzosfery THAAD.

Sytuacja na Półwyspie Koreańskim zaogniła się w związku z próbami rakietowymi w KRLD. USA przerzuciły do regionu grupę uderzeniową z lotniskowce Carl Vinson na czele, a Donald Trump oznajmił, że wkrótce  Stany Zjednoczone „rozwiążą problem Korei Północnej”.
NS