We wtorek wieczorem doszło do napadu na pocztę w Warszawie. Bandyta przetrzymywał zakładników i groził śmiercią małej dziewczynce. Akcja policji i antyterrorystów zakończyła się sukcesem. Napastnika zatrzymano na miejscu.
Około godziny 20 mężczyzna uzbrojony w broń hukową wszedł do budynku poczty przy placu Grunwaldzkim na Żoliborzu.
Według relacji świadków napastnik wystrzelił kilka razy. Po czym wszedł na zaplecze, gdzie zażądał od kasjerek pieniędzy. Pracownicy poczty włączyli w tym czasie blokadę drzwi i alarm. Momentalnie zamknęły się wszystkie drzwi, a bandyta został tym samym uwięziony w środku. Chciał się wydostać z pułapki, ale nie miał szans. Wówczas zaczął szaleć. Celował do ludzi.
W tym czasie w sali obsługi było kilku klientów, w tym rodzice z trzyletnią dziewczynką. Gdy napastnik dostrzegł dziecko, przyłożył broń do głowy dziewczynki i zagroził: – Szybko, dawajcie mi kasę, bo ją zabiję!
Po około 10 minutach od wszczęcia alarmu wokół poczty zaroiło się od policjantów Na miejscu byli antyterroryści i pirotechnicy. Ulica Broniewskiego została całkowicie zablokowana.

Funkcjonariusze szybko zebrali wiedzę niezbędną do podjęcia działań. Dynamicznie, ale z zachowaniem wszelkich środków ostrożności, zabezpieczyli cały teren, na którym znajdował się budynek poczty, jak również wszystkie wejścia do niego tak, aby uniemożliwić napastnikowi ucieczkę.

Mężczyzna, widząc że policjanci zablokowali mu możliwość wyjścia z lokalu, zaczął szukać innej drogi ucieczki. W tym celu udał się na klatkę schodową. Tam policjanci nawiązali z nim kontakt słowny, próbując nakłonić napastnika, aby zaniechał zrealizowania swoich zamiarów. Po rozmowie i przeprowadzonych negocjacjach mężczyzna został obezwładniony i przewieziony do jednostki policji. Jednocześnie policjanci zabezpieczyli broń hukową, którą się posługiwał.

 Napastnikiem okazał się 37-letni Grzegorz B. zamieszkały poza Warszawą.

Policjanci prowadzą w tej sprawie intensywne czynności. Wkrótce zostaną przesłuchani świadkowie tego zajścia.

O ostatecznym charakterze przedstawionych zarzutów zdecyduje prokurator.

Bet
Fot Andrzej Chyliński (FB) , Policja