fot. symboliczne Janusz Szostak
W poniedziałek rano Mirosław B. – znany w Szczecinie szerzej jako „Dziobak” – szedł na siłownię. Na ulicy Obrońców Stalingradu podszedł do niego mężczyznę i bez słowa oblał mu twarz żrącą substancją. „ Dziobak” w stanie ciężkim trafił do szpitala. Zdążył jeszcze powiedzieć, że nie widział napastnika. Jak zapewniał policjantów, nie miał wrogów. Chociaż w Szczecinie wszyscy wiedzą, że jest w konflikcie ze wszystkim miejscowymi gangami.
Śledczy jednak mają rysopis napastnika. Zabezpieczyli bowiem nagrania z kamer w okolicy, w której „Dziobak” został napadnięty. Widać na nich mężczyznę, który oblał Mirosława B. żrącą substancją. Policja nie publikuje jednak na razie rysopisu sprawcy.
Mirosław B. ps. „Dziobak”, jest doskonale znany policji nie tylko w Szczecinie karany za handel narkotykami, rozboje i wymuszenia haraczy. Jego nazwisko pojawiało się w głośnej sprawie zabójstwa w salonie gier, gdzie w krwawej bójce zginął Krzysztof S. „Skorupa”, były bokser.
„Dziobak” był związany z wieloma grupami przestępczymi m.in. z tzw. „Dudusiami” oraz warszawskimi grupami przestępczymi. Zdaniem policji, to bardzo niebezpieczny, i bezwzględny przestępca, który stara się wyglądać niczym biznesmen.
W śpiączce farmakologicznej mężczyzna trafił do Publicznego Zespołu Zakładów Opieki Zdrowotnej w Gryficach. Oparzenia chemiczne drugiego i trzeciego stopnia obejmują kilkanaście procent powierzchni górnej części jego ciała.
res