Bóg nieustannie daje nam szansę na życie wieczne. Otrzymuje ją każdy, kto odwraca się od swoich grzechów i chce podjąć pokutę, zwłaszcza w przeżywanym okresie Wielkiego Postu. Chce, by występny odstąpił od swej niesprawiedliwości i porzucił wszystkie obrzydliwości, by zachował swoją duszę przy życiu. Wtedy nie będą poczytane mu jego liczne grzechy i żył będzie na wieki. Najpierw jednak potrzebne jest jednak pojednanie ze swoimi bliźnimi.
Przebaczenie jest darem Bożym. Zbawiciel nie tylko mówił o przebaczeniu. On je doskonale praktykował. Wypowiada do oprawców słowa: „Ojcze, przebacz im”. Ale słowa te musiały z pewnością wiele razy padać z Jego ust już wcześniej, kiedy zmagał się z pokusami złego ducha. Przebaczając także nam, Jezus otworzył nam drogę do wypowiadania tych samych słów przebaczenia, ilekroć zajdzie taka potrzeba.
Przebaczenie ma ścisły związek z miłością. Jezus doskonale wie, jak trudna bywa miłość. Ci, którzy najmniej na nią zasługują, często potrzebują jej najbardziej. Podejmijmy w tegorocznym Wielkim Poście wezwanie do miłości, nawet gdy wymaga ona ciągłego przebaczania. Z pomocą Jezusa możemy zdobyć się na kolejne kroki we właściwym kierunku i uczynić widoczne postępy. Jeśli nawet upadniemy, On nas nie opuści, ale wspomoże swą miłosierną miłością, abyś mogli zacząć od nowa.
Pozostawił nam sakrament pokuty i przebaczenia. Sakrament ten daje nam możliwość nawrócenia i odzyskania utraconej łaski uświęcającej. Jednym z wymogów dobrej spowiedzi jest zadośćuczynienie Bogu i bliźnim. Trzeba, żeby za słowami szły dobre czyny. Dlatego powinniśmy jak najszybciej wyciągnąć rękę w geście pojednania z każdym człowiekiem.
Bóg wymaga od nas, byśmy przed złożeniem daru na Jego ołtarzu, najpierw pojednali się z bliźnim. Jezus poleca nawet opuścić zgromadzenie liturgiczne, by tego najpierw dokonać. Zachowajmy w sercu to wezwanie Pana i kierujmy się nim w codziennym życiu.
ks. Jan Augustynowicz