Szczęśliwie zakończyły się poszukiwania 47-letniego mieszkańca powiatu kutnowskiego. Dzięki szybkiej reakcji służb zaginiony trafił do szpitala. Jego życiu nie zagraża już niebezpieczeństwo.

31 lipca 2016 roku o godzinie 10.00 do kutnowskiej komendy zgłosiła się mieszkanka gminy Łanięta, która oświadczyła, że w piątek o godzinie 9.00 jej mąż wyszedł z domu i do dnia dzisiejszego nie wrócił. Jak ustalili policjanci, w dniu zaginięcia 47-latek kupił w sklepie dużą ilość alkoholu. Wieczorem sąsiadka widziała go jak wchodzi w pole kukurydzy i tam ślad po nim zaginął.

Mężczyzna był domatorem. Lubił spożywać alkohol w samotności. Istniało podejrzenie, że nadal może przebywać w kukurydzy. Z uwagi na znaczną powierzchnią uprawy policjanci postanowili przejrzeć pola z wysokości. Na miejsce dojechał zastęp Państwowej Straży Pożarnej z Kutna z drabiną. Przy pomocy wysięgnika z wysokości 35 metrów zauważono wygniecione ślady w kukurydzy. Pozwoliły one dotrzeć policjantom i strażakom do miejsca, gdzie leżał wycieńczony, nieprzytomny zaginiony mężczyzna. 47-latek początkowo nie dawał oznak życia. Wezwano na miejsce pogotowie. Ratownicy medyczni stwierdzili, że jest odwodniony i skrajnie wycieńczony.  Został przewieziony do kutnowskiego szpitala. Dzięki szybkiej reakcji służb cały i zdrowy wróci do domu.

(KWP Łódź / mm)

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ