Jerzy Stuhr

Niewątpliwie najbliższe dni będą ciężkie dla Jerzego Stuhra. 75-letni aktor niebawem dowie się, czy w jego przypadku ziści się czarny scenariusz. Prokurator ma w końcu przesłuchać znanego artystę w sprawie jego jazdy po pijaku ulicami Krakowa. Gwiazdorowi grozi surowa kara. Oto szczegóły.

Jerzy Stuhr może trafić na dwa lata do więzienia

Przypomnijmy, iż 17 października jadąc swoim luksusowym autem ulicami Krakowa Jerzy Stuhr potrącił motocyklistę. Rzekomo aktor nie zauważył całego zdarzenia i pojechał dalej. Auto 75-latka zatrzymał dopiero sam poszkodowany. Na miejsce wezwano policję.

Funkcjonariusze policji standardowo zbadali aktora alkomatem. Jakie musiało być ich zaskoczenie, gdy okazało się, że Jerzy Stuhr miał 0,7 promila w wydychanym powietrzu. Gwiazdor automatycznie stracił prawo jazdy i nie może siadać za kółkiem.

Kilka dni po tym incydencie Jerzy Stuhr zabrał głos w jego sprawie. „Ja jestem dobrej myśli, bo nikomu nic nie zrobiłem. To prawda. Parę kieliszków wina więcej…” – przyznał artysta w rozmowie z dziennikarką.

Co ciekawe, pomimo że od wypadku minął ponad miesiąc Jerzy Stuhr nadal nie został przesłuchany. W najbliższych dniach ma to ulec zmianie. Według dziennikarzy popularny aktor ma zeznawać jeszcze w listopadzie. Warto podkreślić, iż jeśli najgorszy scenariusz się ziści, to 75-latek może trafić za kratki. Co ciekawe grozi mu nawet do 2 lat więzienia.

„Ma stawić się w prokuraturze, gdzie zostanie mu przedstawiony zarzut i zostanie przesłuchany w charakterze podejrzanego o czyn z art. 178a Kodeksu karnego. Rzeczony paragraf mówi o prowadzeniu pojazdu w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego. Kara, jaka za to grozi, to grzywna, kara ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwóch, chyba że sprawca był wcześniej już karany za podobne przestępstwo” – doniosła popularna gazeta.

Wiele wskazuje na to, że potrącony przez pijanego artystę motocyklista nie odniósł zbyt poważnych obrażeń. Świadczy o tym wymiar kary, jaki grozi Jerzemu Stuhrowi. Niemniej przed 75-latkiem bardzo ciężkie i nerwowe dni.

źródło: Super Express

Zobacz również: