
Monika Richardson właśnie udzieliła wywiadu, w którym poczyniła szokujące wyznanie. Dziennikarka z rozbrajającą szczerością przyznała, że sama „nie była święta”. Oto co konkretnie miała na myśli prezenterka.
Monika Richardson dopuściła się zdrady
Była gwiazda TVP ma na swoim koncie trzy nieudane małżeństwa. W latach 1995-2000 jej mężem był Will Richardson. Później, od 2002 r. do 2012 r. tworzyła parę z Jamiem Malcolmem - byłym pilotem RAF-u. Z kolei przez siedem lat była żoną znanego aktora - Zbigniewa Zamachowskiego.
W przypadku ostatniego związku, do rozwodu miało dojść z powodu zdrady artysty. W związku z tym, najnowsze wyznanie Moniki Richardson budzi zdumienie. Dlaczego?
Otóż okazuje się, że sama Monika Richardson także dopuściła się zdrady. Szokującą prawdę była gwiazda TVP ujawniła w rozmowie z Moniką Jaruzelską. Warto dodać, że kobieta nie podała kim był partner, wobec którego zachowała się nie fair. 50-latka podkreśliła jedynie, że do zdrady doszło dawno temu.
„Nie jestem święta i też byłam niewierna w związku. Było to dawno temu i byłam wtedy niedojrzała, ale wiem też, jak to jest być po tej stronie zdradzającej” - podkreśliła Monika Richardson.
Dziennikarka zauważyła, że nieuczciwość względem partnera wiąże się z konretnymi skutkami.„To jest zachowanie patologiczne, za które się płaci. To nie jest bezkosztowne. To nie jest sytuacja, w której otrzepuję się i mówię sobie, że nieważne, bo to był tylko sex dla sportu. To jest tak, jak z aborcją i innymi bardzo brzemiennymi w skutkach decyzjami, które podejmujemy” - przyznała Richardson.
„Nigdy bym ich nie potępiła, bo jestem ostatnia, która ma prawo rzucić kamień, ale ostrzegam - to nie jest bezkosztowne” - zaznaczyła Monika Richardson.
źródło: Onet


