
Świat próbuje ochłonąć po telewizyjnym orędziu Władimira Putina. Tymczasem z Rosji właśnie napłynęła niespodziewana informacja. W Moskwie zmarł były prezes Moskiewskiego Instytutu Lotniczego. Śmierć Anatolija Gieraszczenki jest dość tajemnicza.
Zmarły miał zginąć na skutek nieszczęśliwego wypadku. To kolejny zagadkowy zgon w Rosji
„Dzisiaj rano 73-letni Anatolij Gieraszczenko zginął po upadku z wysokości, spadając po kilku kondygnacjach schodów. Naukowiec doznał obrażeń, w wyniku których zmarł” - podali dziennikarze.
Media podkreśliły, iż lekarzom, którzy przybyli na miejsce zdarzenia, nie udało się uratować życia mężczyzny. Obrażenia okazały się zbyt poważne. „Były rektor MAI zmarł w murach swojego macierzystego instytutu po upadku ze schodów” - dodali redaktorzy.
Zmarły 73-latek był osobą znaną w Rosji. Anatolij Gieraszczenko to były szef Moskiewskiego Instytutu Lotniczego (MAI). Funkcję tę sprawował w latach 2007-2015. Ostatnimi czasy wykonywał obowiązki doradcy rektora wspomnianego instytutu. Warto podkreślić, iz zmarły Rosjanin nie tylko zajmował wysokie stanowiska w MAI. Otóż przez wiele lat był również wykładowcą w tym instytucie.
Do wyjaśnienia okoliczności śmierci mężczyzny powołano specjalną grupę. „W tej chwili powstaje komisja do zbadania tego faktu. W jej skład wejdą przedstawiciele rosyjskiego Ministerstwa Edukacji i Nauki, Państwowej Inspekcji Pracy w Moskwie i Moskiewskiego Instytutu Lotnictwa” - doniosła jedna z rosyjskich agencji.
Anatoly Gerashchenko, scientist and ex-rector of the Moscow Aviation Institute, died after falling down the stairs at the institute pic.twitter.com/iXoJZc41SM
— Russian Market (@runews) September 21, 2022
Warto podkreślić, iż to kolejny tajemniczy zgon w Rosji w ostatnim czasie. Na przestrzeni minionych miesięcy w bardzo podejrzanych okolicznościach zmarły znane osoby, które były powiązane z prezydentem Władimirem Putinem lub też z instytucjami państwowymi.
Przypomnijmy, iż całkiem niedawno doszło do zagadkowych zgonów m.in. 67-letniego szefa rady dyrektorów rosyjskiej firmy energetycznej Łukoil Rawila Maganowa oraz Jurija Woronowa, rosyjskiego biznesmena powiązanego z koncernem naftowym Gazprom.
W związku z tajemniczą serią śmierci ważnych w Rosji osób, eksperci zaczęli snuć domysły, jakoby na Kremlu miało dojść do walki o władze w kraju.
źródło: Polsat News

