plaża na Morzem Bałtyckim
foto: zdjęcie ilustracyjne

Nie wiadomo czy się śmiać, czy płakać. Jedno jest pewne. Nad wideo z jednego z najpopularniejszych polskich kurortów nie można przejść obojętnie. To co wyprawia się nad Morzem Bałtyckim wzbudza kontrowersje. Zobaczcie sami.

Oto co robią Polacy nad Morzem Bałtyckim

W mediach społecznościowych pojawiło się nagranie, które wprawiło w konsternacje niejednego użytkownika. Internauta o pseudonimie „PikuśPOL” umieścił filmik z plaży w Sarbinowie z godziny 5:50. Dodajmy, iż wideo pochodzi z internetowych kamerek, śledzących, co się dzieje w polskich kurortach.

Jak widzimy na materiale, podczas, gdy większość turystów jeszcze śpi, są tacy, którzy już przychodzą na plaże. Co ciekawe, ich celem nie jest spacer i podziwianie wschodu słońca. Wczasowicze przybyli wczesnym rankiem nad Morze Bałtyckie po to, aby rozstawić swój parawan.

Myli się ten, kto sądzi, że to odosobniony przypadek. Na kolejnym nagraniu widzimy, iż kilkanaście minut później, o godzinie 6:11 pojawiła się druga rodzina z parawanem.

Sarbinowo nie jest wyjątkowe pod tym względem. Podobna sytuacja występuje również w innym kurortach nad Morzem Bałtyckim. W Ustroniu Morskim turysta o godzinie 6:30 zakończył rozstawianie aż czterech parawanów obok siebie!

Parawany na plaży nielegalne?

Niewątpliwie temat parawanów wywołuje spore kontrowersje. Prezydenci, burmistrzowie i urzędnicy z nadmorskich kurortów są im przeciwni. Zupełnie inne podejście ma do tej kwestii większość plażowiczów. Bardzo często turyści traktują je jako doskonałą ochronę przed wiatrem i piaskiem.

Niemniej jakbyśmy nie podchodzili do tematu parawanów, rozstawianie ich wcześnie rano to spory problem. Zawłaszcza kiedy zabieramy spory teren plaży innym wypoczywającym albo też utrudniamy innym dostęp do morza.

Na koniec warto zwrócić uwagę na jedną rzecz, z której chyba nie każdy zdaje sobie sprawę. Chociaż widok parawanów nad Morzem Bałtyckim nikogo nie dziwi, to tzw. „parawaning” może podlegać karze finansowej.  Odgradzanie się na plaży policja może uznać za zakłócanie porządku publicznego. Za taki czyn grozi mandat w wysokości nawet 500 złotych. Jakby nie było plaża to miejsce publiczne.

źródło: o2.pl

Zobacz również: