Lech Wałęsa

Niepokojące wieści na temat byłego prezydenta Polski. Obawy o życie Lecha Wałęsy są dość poważne. Z tego powodu podjęto stanowcze kroki, aby zapobiec najgorszemu.

Lech Wałęsa otrzymał dodatkową ochronę

Była głowa państwa znalazła się w niebezpieczeństwie. Przypomnijmy, iż dziennikarze rządowej telewizji Rossija 1 zaoferowali 5 mln dol. za głowę Lecha Wałęsy. „Poszukiwany. Pięć milionów dolarów albo euro za jego głowę! Dla dowolnego Europejczyka, który go przyprowadzi” - stwierdzili przedstawiciele rosyjskich mediów.

Jak pewnie dobrze pamiętamy, Wałęsa podpadł rosyjskiej propagandzie swoimi stanowczymi słowami na temat Rosjan. „Rosja anektowała 60 narodów i dobrze by było, żeby populacja była zredukowana do 50 mln” - miał powiedzieć francuskiemu dziennikarzowi były prezydent Polski.

„Prawdziwy nazista”, „Wystąpił z godną Hitlera inicjatywą, proponując skrócenie populacji Rosji do 50 milionów ludzi”, „Laureat Pokojowej Nagrody Nobla otwarcie nawołuje do ludobójstwa oraz wzniecenia krwawej wojny domowej” - oburzali się rosyjscy dziennikarze.

Słowa Rosjan wziął sobie do serca syn legendy „Solidarności”. Jarosław Wałęsa zaapelował, aby wzmocnić ochronę, jaką otoczony jest jego ojciec. „Mam nadzieję, że włos z głowy mojemu ojcu nie spadnie! Jeśli słyszy się takie pogróżki ze strony Rosji, to wszystko jest możliwe, wszystko może się wydarzyć… Putin jest mordercą, terrorystą. Wiem, że PiS nie darzy sympatią mojego ojca, ale sytuacja jest nadzwyczajna. Apeluję o większą ochronę dla mojego ojca” - przyznał syn noblisty.

Rzeczywiście apel syna 78-letniego polityka odniósł skutek. Podwojono ochronę Lecha Wałęsy. Świadczą o tym zdjęcia, które ukazały się na łamach jednego z popularnych dzienników.

Na fotografiach widzimy wyraźnie, iż procedury bezpieczeństwa dotyczące Lecha Wałęsy zostały zaostrzone. W trakcie niedzielnej wizyty w kościele, byłemu prezydentowi towarzyszyło aż dwóch ochroniarzy. Jeden był obok noblisty, a drugi czekał na niego w świątyni. „Do tej pory miał kierowcę i jednego ochroniarza, a teraz pierwszy raz ma dwóch. Rozglądali się wszędzie i zwiększyli czujność. Jeden siedział ze słuchawka parę ławek dalej. Czekał tam już przed mszą na Wałęsę i sprawdzał czy jest bezpiecznie. Nigdy tak nie robili wcześniej” - doniósł dziennikarz.

źródło: Super Express

Zobacz również: