atak

Czy Rosja zacznie się czuć coraz bardziej osamotniona? Putin liczył na pomoc Chin, ale te, jak wynika z ostatnich informacji, nie przekażą uzbrojenia i sprzętu Rosjanom. Wiele wskazuje na to, że może być także problem ze wsparciem ze strony Białorusi. Wszystko przez ogromny bunt, który wybuchł w kraju rządzonym przez Aleksandara Łukaszenkę.

Białorusini przeciwni wojnie na Ukrainie. Łukaszenka ma coraz większe problemy

Choć Aleksandar Łukaszenka przynajmniej oficjalnie (jak na razie) nie przystąpił do wojny na Ukrainie, to na jego terenie stacjonują liczne wojska rosyjskie. Z terenów Białorusi na Ukrainę spadają rakiety m.in. Iskander. Ukraiński wywiad twierdzi, że sytuacja może zmienić się w ciągu najbliższych 48 godzin.

To wówczas białoruskie wojska mają wkroczyć na Ukrainę, między innymi od strony Wołynia. Ukraińcy zaapelowało w związku z tym do obywateli Białorusi o utrudnianie takich ruchów. „Jeśli jesteś kolejarzem, nie wypełniaj przestępczego rozkazu, sabotuj. Nie wieź sprzętu i wojska do granicy z Ukrainą. Jeśli jesteś kołchoźnikiem – postaw traktor na tory kolejowe, nie wypuszczaj ich” – mogliśmy przeczytać w apelu. Nikt nie przypuszczał, że odzew będzie aż tak ogromny.

Na Białorusi dosłownie wybuchnął bunt. Zakłócane są wszelkie możliwe połączenia kolejowe w kierunku Ukrainy. W ten sposób kolejarze i białoruscy obywatele chcą uniemożliwić transportowanie rosyjskiego oraz białoruskiego sprzętu i uzbrojenia na terytorium Ukrainy.

Wszystko najlepiej obrazuje poniższa mapka sytuacyjne. „Białorusini mają niszczyć tory, aby nie dopuścić do transportu rosyjskiego sprzętu na granicę z Ukrainą” – pisze Marcin Wyrwał, dziennikarz Onetu.

Chodzi nie tylko o niszczenie torów kolejów, ale też wszelkiej infrastruktury umożliwiającej sterowanie transportem kolejowym. „Jak dotąd jest to największa akcja dywersyjna i antywojenna na kolei” – informuje z kolei Franak Viacorka, doradca Swiatłany Cichanouskiej. „Szefostwo ukraińskich kolei dziękuje białoruskim bohaterom” – dodaje Viacorka.

Takiego ruchu oporu Aleksandar Łukaszenka nie mógł przewidzieć w najczarniejszych snach. Kto wie, czy nie tylko powstrzyma białoruską inwazję, ale dodatkowo doprowadzi także do upadku jego rządów.

Zobacz również: