Zimowe Igrzyska Olimpijskie Pekinie

Trwają Zimowe Igrzyska Olimpijskie w Pekinie. Tymczasem właśnie wybuchła ogromna afera. Padły mocne słowa, wręcz oskarżenia. Co ciekawe, wygłosił je zdobywca złotego medalu. 

Zmagania olimpijskie w Pekinie z korupcją w tle

Najważniejsze sportowe wydarzenie czterolecia, czyli Zimowe Igrzyska Olimpijskie trwają w najlepsze. Niewątpliwie olimpiada kojarzy się z przestrzeganiem zasad fair play. Niestety, słowa jednego ze zdobywców złotego medalu z Pekinu świadczą, iż w niektórych dyscyplinach walka przebiega nie do końca uczciwie.

Dziś świat sportu niekoniecznie mówi o wynikach sportowych, a o mocnych słowach Nilsa van der Poela. Dodajmy, iż Szwed zdobył w miniony poniedziałek złoto Zimowych Igrzysk Olimpijskich w łyżwiarstwie szybkim na dystansie 5000 metrów.

W swojej wypowiedzi van der Poel ostro skrytykował drużynę holenderskich panczenistów. Wszystko zaczęło się wtedy, kiedy Szwed dowiedział się, iż Holendrzy manipulują przy lodzie. Ujawnione zostały fakty, które prawdopodobnie nie miały ujrzeć światła dziennego.

Dokładnie rzecz biorąc chodzi o to, iz holenderski naukowiec Sander van Ginkel próbuje wywierać naciski na osobę, która odpowiada za przygotowanie lodu na olimpijskim torze łyżwiarskim. Co ciekawe, ekspert specjalnie w tym celu przybył do Pekinu.

Mężczyzna otwarcie wyznał, iż jest w stolicy Chin po to, aby dokonywać pomiarów temperatury lodu. Poza tym, Holender próbuje wpłynąć na odpowiadającego za lód w Pekinie Kanadyjczyka Marka Messera.

Na łamach holenderskich mediów ekspert wypowiedział dość bulwersujące słowa. „Staram się stworzyć, jak najbardziej sprzyjające warunki dla naszych łyżwiarzy” – stwierdził van Ginkel. Oczywiście świat łyżwiarstwa szybkiego nie mógł nie zareagować na taką kontrowersyjną wypowiedź.

Jedną z osób, która otwarcie powiedziała co o tym sądzi, był wspomniany van der Poel. „Chcę powiedzieć, że bardzo szanuję holenderskich łyżwiarzy szybkich i ludzi pracujących nad lodem, ale musimy porozmawiać o zasadach w naszym sporcie, a to jest od tego bardzo dalekie. To korupcja” – powiedział Szwed.

„Próbując zdobyć przewagę przy użyciu nieetycznych metod, nie mogę zrozumieć, jak holenderska federacja mogła do tego dopuścić i nie rozumiem, dlaczego chcą, aby świat o tym wiedział. To wstyd, nie tylko dla federacji, ale także dla zawodników. To największy skandal w naszym sporcie. Mieliśmy już w nim przypadki dopingu, a tego wcale nie uważam za mniej poważne przewinienie” – dodał medalista olimpijski z Pekinu.

Źródło: Interia

Zobacz również: