wybuch gazu
zdjęcie ilustracyjne: Wikimedia

Groźne zdarzenie mialo miejsce w jednym z bloków. Młoda kobieta wypadła z okna na czwartym piętrze. W momencie wypadku pod jej opieką znajdowało się 1,5 roczne dziecko. Oto kulisy tej mrożącej krew w żyłach sprawy.

Wstępne ustalenia mówią o tym, iż młoda kobieta prawdopodobnie straciła równowagę

Lokalna rozgłośnia radiowa poinformowała, iż dziś tj. 1 lutego br. około południa w Ełku doszło do niebezpiecznego zdarzenia. 21-letnia kobieta wypadła z okna na czwartym piętrze budynku przy ulicy Słowackiego.

Przykry incydent potwierdziła przedstawicielka ełckiej policji. „21-letnia kobieta z nieznanych przyczyn wypadła z okna kuchennego na 4. piętrze budynku” – przekazała opinii publicznej sierż.szt. Agata Kulikowska de Nałęcz, oficer prasowy policji z Ełku.

Dramaturgi całej sytuacji z pewnością dodaje fakt, iż w trakcie wypadku, pod opieką kobiety znajdował się jej malutki syn. Na szczęście szkrabowi nic się nie stało. Aktualnie przebywa razem ze swoim tatą. „W tym czasie w mieszkaniu było dziecko 21-latki, – 1,5-roczny chłopiec. Policjanci przekazali dziecko ojcu” – podkreśliła Agata Kulikowska de Nałęcz.

Na skutek upadku z dużej wysokości kobieta odniosła niezbyt poważne obrażenia. Pojawiła się konieczność hospitalizacji 21-letniej matki. Lokalni dziennikarze donieśli, że ranna mieszkanka bloku przy ul. Słowackiego była przytomna, kiedy na miejsce przybyły służby. Poza tym, jej stan ogólny był dobry.

Media podały, iż wg świadków, całe groźne zdarzenie to nieszczęśliwy wypadek. Udziału nie brały w nim osoby trzecie, najpewniej nie była to również próba samobójstwa. Młoda kobieta najprawdopodobniej sięgała po torbę, która znajdowała się na parapecie. Niestety w pewnej chwili straciła równowagę i wypadła z okna.

Informacja o niebezpiecznym incydencie z udziałem 21-letniej kobiety odbiła się echem w mediach społecznościowych. Internauci życzą młodej matce szybkiego powrotu do zdrowia i do swojego 1,5-miesięcznego synka.

Dodajmy, iż pojawiły się również opinie, iż mieszkanka Ełku miała sporo szczęścia, że nie zginęła na miejscu. Niektórzy mówią wręcz o cudzie. W końcu jej obrażenia nie okazały się zbyt poważne.

Źródło: radio5.com.pl, Fakt, Facebook

Zobacz również: