Tusk i Kaczyński
fotomontaż, Youtube

Jarosław Kaczyński i Prawo i Sprawiedliwość pomimo kryzysu przy granicy polsko-białoruskiej oraz rosnącej inflacji, znów zdecydowanie przewodzą w badaniu opinii publicznej, dotyczącym poparcia dla partii politycznych. Sondaż wyborczy wskazał, że PiS „dołożył” kolejne 6% różnicy pomiędzy sobą, a drugą Platformą Obywatelską.

Jest nowy sondaż wyborczy IBRIS. PiS zdecydowanym liderem

Choć wydawać się mogło, że ostatnie wydarzenia negatywnie wpłyną na poparcie dla Prawa i Sprawiedliwości, to jednak nic bardziej mylnego. Z badania IBRIS wynika wręcz, że PiS zyskał poparcie, a jego główni konkurenci. Mowa tutaj o Platformie Obywatelskiej i Polsce 2050 Szymona Hołowni je stracili.

Gdyby wybory parlamentarne odbyły się w minioną niedzielę, na Prawo i Sprawiedliwość zagłosowałoby 36,6%. To o 3% głosów więcej, niż w poprzednim sondażu. Na drugim miejscu, niezmiennie po powrocie Donalda Tuska do polskiej polityki znajduje się Platforma Obywatelska. Problem jednak w tym, że „efekt Tuska” już chyba minął. Platforma Obywatelska zaczyna tracić dystans do PiS, a przecież jeszcze nie tak dawno była rozochocona, mając Kaczyńskiego i spółkę niemal na widelcu. Z badania IBRIS wynika, że głos na Platformę Obywatelską zadeklarowało 23,1% pytanych. To oznacza spadek o 3,1% w stosunku do poprzedniego sondażu.

Podium zamyka Polska 2050. Ruch Szymona Hołowni konsekwentnie także traci poparcie. Część wyborców odpłynęła właśnie do PO. Przyglądając się liczbom, gdyby wybory odbyły się w zeszłą niedzielę, Polska 2050 zanotowałaby poparcie 11,5%.

Przeprowadzony przez IBRIS sondaż wyborczy wskazał, jakie jeszcze partie polityczne znalazłyby miejsce w przyszłej kadencji Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej. Oprócz wymienionej trójki, byłyby to także Nowa Lewica oraz Konfederacja (8% poparcia).

Poza progiem wyborczym znalazłoby się za to Polskie Stronnictwo Ludowe. PSL – Koalicja Polska może pochwalić się jedyne 4,4% poparciem. Blisko 8,5% badanych wciąż nie jest pewnych, na kogo zagłosować.

IBRIS przyjrzał się także frekwencji wyborczej. Gdybyśmy poszli do urn w minioną niedzielę, oddanie głosu zadeklarowało 47,8% badanych. Ponad 11% odpowiedziało, że raczej poszłoby zagłosować. Z kolei ponad 21% z różnych przyczyn nie chce wziąć udziału w wyborach parlamentarnych.

źródło: PAP, Interia.pl

Zobacz również: