paralizator i straż miejska
Radosław Drożdżewski (Zwiadowca21), wikimedia.org

Szokujące ustalenia Dziennika Łódzkiego. W Pabianicach dwoje dzieci – 10-letnia dziewczynka i 12-letni chłopiec zostali porażeni paralizatorem. Trafili na Szpitalny Oddział Ratunkowy.

Dzieci porażone paralizatorem trafiły na SOR

Do całego zdarzenia doszło na terenie nieczynnej już dziś, dawnej fabryki mebli. To właśnie tam, troje dzieci biegło po opustoszałym terenie. Zauważył je jeden z mieszkańców, który powiadomił Straż Miejską. To, co wydarzyło się później, przechodzi ludzkie pojęcie.

Przybyli na miejsce Strażnicy Miejscy byli świadkami sytuacji, którą opisał Tomasz Makrocki, komendant Straży Miejskiej w Pabianicach. „12-letni chłopiec stał wystraszony trzymając w dłoni paralizator. Obok stało dwoje dzieci, zszokowanych, ale przytomnych. 10-latka została porażona paralizatorem w ramię, a 12-latni chłopiec w szyję. Dzieci mówiły, że poczuły ogromny ból.” – powiedział dla Dziennika Łódzkiego.

Małoletni sprawdza, 12-letni chłopiec trafił na komendę policji, skąd odebrała go mama. Okazało się, że miał przy sobie ogólnodostępny paralizator, o mocy 5000W. Jednak aby go posiadać należy mieć ukończone 18. lat. Teraz wszystkim zajmie się sąd dla nieletnich. Co z poszkodowanymi dziećmi?

Zostały porażone nie przez ubranie, a na nagie ciało. Dlatego Straż Miejska zdecydowała, żeby udały się na badania. „Poszkodowane dzieci wraz z rodzicami pojechały do szpitala.” – czytamy w materiale Dziennika Łódzkiego. Na całe szczęście życiu dzieci nie zagraża niebezpieczeństwo.

źródło: Dziennik Łódzki

  1. Żona Kamila Stocha ma kłopot. O wszystkim opowiedziała mediom
  2. Wypadek autokaru z turystami. Są ciężko ranni. Kilkunastu poszkodowanych
  3. Czterech policjantów, w tym naczelnik staną przed sądem. Chcieli wrobić niewinnego kierowcę

Zobacz również: